W
sobotę 25 października na opoczyńskiej scenie wystąpił Teatr
California ze spektaklem „Piaskownica”.
Niezwykle
interesująca scenografia do złudzenia przypominająca misterną
pajęczynę pozwoliła młodym artystom stworzyć opowieść o dwójce
bohaterów – Miłce i Protazku, uwikłanych w sieć stereotypów,
kalk kulturowych i schematów społecznych. California
przedstawiła autorską wypowiedź sceniczną o kobiecie i
mężczyźnie, o dorastaniu i o niemożności porozumienia się.
Bohaterowie stają się niewolnikami własnych oczekiwań i
wyobrażeń, które nie pozwalają im nawiązać prawdziwej i
głębokiej więzi emocjonalnej. Żyją we wspólnej „piaskownicy”,
jednak jakby obok siebie, tylko czasami, na krótko się spotykając.
Na początku spektaklu postacie są stereotypową dziewczyną
(kobietą) i stereotypowym chłopcem (mężczyzną), którzy zostali
osadzeni w popkulturowej rzeczywistości. Jednak w trakcie spektaklu
bohaterowie dojrzewają emocjonalnie. Postacie Miłki i Protazka
stają się pełniejsze, jakby bardziej ludzkie. Powoli zaczyna
wyłaniać się prawdziwy dramat tej opowieści. To historia dwojga
ludzi, którzy nie potrafią znaleźć wspólnego języka, choć
każde z nich bardzo się stara. Ta bezsilność i nieumiejętność
wyjścia poza społeczny schemat, skazuje ich na samotność i
izolację… Mądre i zbudowane prostymi środkami scenicznymi
przedstawienie dało asumpt do burzliwej dyskusji, podczas Spotkania
z Artystami, które odbyło się po spektaklu.
W
sobotę 25 października na opoczyńskiej scenie wystąpił Teatr
California ze spektaklem „Piaskownica”.
Niezwykle
interesująca scenografia do złudzenia przypominająca misterną
pajęczynę pozwoliła młodym artystom stworzyć opowieść o dwójce
bohaterów – Miłce i Protazku, uwikłanych w sieć stereotypów,
kalk kulturowych i schematów społecznych. California
przedstawiła autorską wypowiedź sceniczną o kobiecie i
mężczyźnie, o dorastaniu i o niemożności porozumienia się.
Bohaterowie stają się niewolnikami własnych oczekiwań i
wyobrażeń, które nie pozwalają im nawiązać prawdziwej i
głębokiej więzi emocjonalnej. Żyją we wspólnej „piaskownicy”,
jednak jakby obok siebie, tylko czasami, na krótko się spotykając.
Na początku spektaklu postacie są stereotypową dziewczyną
(kobietą) i stereotypowym chłopcem (mężczyzną), którzy zostali
osadzeni w popkulturowej rzeczywistości. Jednak w trakcie spektaklu
bohaterowie dojrzewają emocjonalnie. Postacie Miłki i Protazka
stają się pełniejsze, jakby bardziej ludzkie. Powoli zaczyna
wyłaniać się prawdziwy dramat tej opowieści. To historia dwojga
ludzi, którzy nie potrafią znaleźć wspólnego języka, choć
każde z nich bardzo się stara. Ta bezsilność i nieumiejętność
wyjścia poza społeczny schemat, skazuje ich na samotność i
izolację… Mądre i zbudowane prostymi środkami scenicznymi
przedstawienie dało asumpt do burzliwej dyskusji, podczas Spotkania
z Artystami, które odbyło się po spektaklu.