W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.
Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!
W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.
Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!