7 i 27 czerwca były
dniami, podczas których projekt Łódzkiego Domu Kultury „Street
art – sztuka miasta. Edukacja międzypokoleniowa” gościł w
Skierniewicach. W siedzibie Miejskiego Centrum Kultury uczestnicy
spotkali się najpierw na warsztatach teoretycznych.
Wykładu Jacka
Czekańskiego i Joanny Pakulskiej z zainteresowaniem słuchali
zarówno animatorzy kultury i nauczyciele plastyki, jak i młodzież
z koła plastycznego MCK. Wykład dotyczący historii street artu i
działań podjętych w tym kierunku w Łodzi, pobudził
zainteresowanie słuchaczy. Na tyle, żeby już podczas zajęć
teoretycznych skonstruować instalację! Nawiązana w tym czasie
dyskusja ciągnęła się jeszcze długo po zakończeniu tej części
warsztatów. Zainspirowani adepci street artu 27 czerwca od razu
chwycili za farby w sprayu. Tym razem oddano do ich dyspozycji
prawdziwy mur! Była to ściana rampy przy Centrum Kultury pokryta
już w kilku miejscach napisami. Prowadzący warsztaty Andrzej
Miastkowski musiał hamować zapał uczestników. Przecież mur to
poważna sprawa, więc najpierw trzeba było sporządzić projekt
przyszłego dzieła i przygotować szablony, żeby później
graffiti mogło zdobić tę ścianę.
7 i 27 czerwca były
dniami, podczas których projekt Łódzkiego Domu Kultury „Street
art – sztuka miasta. Edukacja międzypokoleniowa” gościł w
Skierniewicach. W siedzibie Miejskiego Centrum Kultury uczestnicy
spotkali się najpierw na warsztatach teoretycznych.
Wykładu Jacka
Czekańskiego i Joanny Pakulskiej z zainteresowaniem słuchali
zarówno animatorzy kultury i nauczyciele plastyki, jak i młodzież
z koła plastycznego MCK. Wykład dotyczący historii street artu i
działań podjętych w tym kierunku w Łodzi, pobudził
zainteresowanie słuchaczy. Na tyle, żeby już podczas zajęć
teoretycznych skonstruować instalację! Nawiązana w tym czasie
dyskusja ciągnęła się jeszcze długo po zakończeniu tej części
warsztatów. Zainspirowani adepci street artu 27 czerwca od razu
chwycili za farby w sprayu. Tym razem oddano do ich dyspozycji
prawdziwy mur! Była to ściana rampy przy Centrum Kultury pokryta
już w kilku miejscach napisami. Prowadzący warsztaty Andrzej
Miastkowski musiał hamować zapał uczestników. Przecież mur to
poważna sprawa, więc najpierw trzeba było sporządzić projekt
przyszłego dzieła i przygotować szablony, żeby później
graffiti mogło zdobić tę ścianę.