19 października o godz. 19:00 w Sali Kolumnowej odbędzie się koncert młodej łódzkiej wokalistki Joanny Świniarskiej, będący częścią projektu artystycznego Joanna Świniarska Quartet, na którego realizację środki wokalistka uzyskała ze stypendium Marszałka Województwa Łódzkiego w kategorii „MŁODY TWÓRCA”. Podczas koncertu artystce towarzyszyć będą znani w środowisku jazzowym muzycy: Kajetan Borowski, Jakub Dworak i Paweł Dobrowolski, a także chórek: Agnieszka Nastarowicz i Sylwia Wysocka.Wstęp wolny! Zapraszamy!

19 października o 19:00 w Sali Kolumnowej odbędzie się koncert młodej łódzkiej wokalistki Joanny Świniarskiej. Koncert
jest częścią projektu artystycznego Joanna Świniarska Quartet, na
którego realizację środki wokalistka uzyskała ze stypendium Marszałka
Województwa Łódzkiego w kategorii „MŁODY TWÓRCA”.

 

Na
koncercie będzie można usłyszeć premierowe wykonanie utworów
skomponowanych przez Joannę specjalnie na potrzeby tego przedsięwzięcia.

 

Joanna
studiuje wokalistykę jazzową na AM w Katowicach, dlatego materiał
inspirowany jest w głównej mierze jazzem. Podczas koncertu towarzyszyć
jej będą muzycy znani w środowisku jazzowym: Kajetan Borowski- fortepian
, Jakub Dworak- kontrabas, Paweł Dobrowolski – perkusja, a wokalnie
wesprą ją Agnieszka Nastarowicz i Sylwia Wysocka – chórek.

 

Wszystkich miłośników nie tylko jazzowej, ale dobrej muzyki, zapraszamy!

WSTĘP WOLNY!

W Bibliotece Publicznej im. Jana
Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim trwa wystawa fotograficzna „Kolory
muzyki” prezentująca klimat koncertów jubileuszowej, 15. edycji
Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”. Aleksandrów
Łódzki będzie pierwszym miejscem prezentowania wystawy, która rozpoczyna
 swoją kilkumiesięczną wędrówkę  po województwie łódzkim do wybranych
miejscowości festiwalowych. Wystawę będzie można oglądać do 22 października.

W Bibliotece Publicznej im. Jana Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim trwa wystawa fotograficzna „Kolory muzyki” prezentująca klimat koncertów jubileuszowej, 15. edycji Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”. Aleksandrów Łódzki będzie pierwszym miejscem prezentowania wystawy, która rozpoczyna  swoją kilkumiesięczną wędrówkę  po województwie łódzkim do wybranych miejscowości festiwalowych.

 

Autorami zdjęć są: Dariusz Kulesza, Tomasz Ogrodowczyk, Marcin Stępień, Radosław Jóźwiak. 

 

Wystawę będzie można oglądać do 22 października 2014 roku w poniedziałki, środy i piątki w godz. 13.00-19.00, we wtorki w godz. 08.00-16.00.

 

Wystawę przygotowała Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina.

Współorganizatorem wystawy jest Łódzki Dom Kultury. 

 

Partner wystawy – Biblioteka Publiczna im. Jana Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim zaprasza na koncert towarzyszący wernisażowi. Wystąpią:  duet skrzypcowy – Anna i Tymoteusz Pietrzak, muzykujące rodzeństwo, absolwenci szkół muzycznych w Łodzi oraz Renata Banacka-Walczak i Ireneusz Walczak, muzyczne małżeństwo, absolwenci  łódzkiej Akademii Muzycznej. Ireneusz Walczak  gra na gitarze klasycznej, jest członkiem zespołu „Funny Fingers”. Renata Banacka-Walczak śpiewa, prowadzi chóry oraz zajęcia wokalne w ŁDK i MDK. W ich wykonaniu usłyszymy Bossa novy. Podczas wernisażu wystąpią również: skrzypaczka Karolina Dróżdż i akompaniująca jej Paulina Lubecka, absolwentki szkół muzycznych w Łodzi, które zagrają tanga Astora Piazzoli oraz kompozycje Ennio Morricone.    

Dwudniowa obecność ŁST w Łowiczu to niewątpliwie święto dobrego, myślącego i skłaniającego do myślenia teatru. W dwóch, różnych obrazach, artyści dotknęli tematu wojny. 

 


Z jednej strony
wojna widziana jest oczami dziecka – jako zaklęcie, które pozbawia
świat kolorów i dzieli ludzi na czarnych i białych panów (Teatr
PST „Rowerek”), z drugiej, w pełni świadoma – widziana
oczami dorosłego, jako doświadczenie wszechogarniającej i
niszczącej na poziomie duchowym, emocjonalnym, intelektualnym i
cielesnym, destrukcji (Teatr InZhest „KI-NO”).

Spektakl
„Rowerek” w wykonaniu Teatru PST z Łodzi prezentowany był
podczas tegorocznych Łódzkich Spotkań Teatralnych już po raz
trzeci, jednak wciąż budzi szacunek i podziw dla dojrzałości
aktorskiej 13-letniego Kacpra Olszewskiego. Na prawie pustej scenie,
z bardzo skromną scenografią w tle, toczy się opowieść o jednym
z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Jednak
„Rowerek” przenosi nas w zupełnie inny wymiar, pokazując wojnę
i opowiadając o niej z perspektywy dziecka. To, dla dorosłych
widzów, niezwykłe doświadczenie. Drzwi do dziecięcego świata, na
co dzień zamknięte, za sprawą świetnego tekstu Michała Rusinka,
dobrej pracy reżysera i niezwykłego talentu Kacpra Olszewskiego,
otworzyły się przed oczami dorosłej publiczności, żeby pokazać
inny wymiar wojny. Walki, którą toczą dorośli, ale która zmienia
świat dzieci. Bohater spektaklu zadaje najistotniejsze pytania – o
sens wojny, o istnienie na świecie dobra i zła, o ludzi i ich
zachowania w sytuacjach ekstremalnych. Zadawane nie wprost, wplecione
w sceniczną rzeczywistość, chwilami dziecinnie naiwne, nabierają
szczególnego znaczenia i każą nam, zastanawiać się nad sobą.

Inną,
„dorosłą” wojnę, zobaczyli widzowie w spektaklu „KI-NO”
białoruskiej, niezależnej grupy InZhest.

Na
scenie, w środku symbolicznego apokaliptyczne obrazu, pojawia się
samotny tancerz. Zmęczony, z cierpieniem malującym się na twarzy,
zapisanym w ciele i w gestach, staje się symbolem ludzkości. W tle,
na białym ekranie, oglądamy dynamicznie zmontowane obrazy wojny,
fragmenty filmów dokumentalnych, fabularnych i zdjęć. Te mocne,
brutalne obrazy, którym towarzyszy głośna i ostra muzyka, to
sceniczna rzeczywistość, na tle której toczy się odwieczna walka
dobra ze złem. Po kilkunastu minutach na białym ekranie pojawia się
postać (dyktatora ?), której spowolnione gesty kontrastują z
narastającym na scenie chaosem. Te dwie, skrajnie różne
rzeczywistości, sceniczna i filmowa jeszcze bardziej potęgują
wrażenie szaleństwa. Celowy zabieg, który miał nas wyrwać z
poczucia bezpieczeństwa, sprowokować do zastanowienia i zadawania
pytań, to kulminacyjny punkt spektaklu. Po nim następuję
symboliczna scena, podczas której rodzi się dobro i piękno.
Towarzyszy jej śpiewana na żywo stara, białoruska pieśń
opowiadająca o trzech aniołach niosących duszę, duszę tak ciężka
od grzechu, że nie może trafić do nieba… A niebo choć jest
nieskończenie piękne, pozostaje puste… I chyba właśnie ta pieśń
jest pointą obu spektakli, które choć operują różnymi środkami
wyrazu, dotykają najgłębszej istoty człowieczeństwa. Być może
w naszym świecie dobro nie może istnieć bez zła a to co piękne i
czyste rodzi się w bólu i doświadczaniu tragedii.

Po
obu spektaklach odbyły się dyskusje i spotkania z artystami.

Wszystkich, którzy kochają teatr zapraszamy w dniach od 10 do 12 października 2014 do Łódzkiego Domu Kultury na 27. Łódzki Przegląd Teatrów Amatorskich – ŁóPTA 2014. Bilety w cenie 3,00 zł do nabycia przed każdym spektaklem.

Już po raz 27., w Łódzkim Domu Kultury, podczas Łódzkiego Przeglądu Teatrów Amatorskich – ŁóPTA 2014, spotkają się miłośnicy teatru. Prawdziwi pasjonaci i zapaleńcy, po uszy zakochani w Melpomenie, przyjadą w tym roku z Kutna, Łodzi, Radomska i Zduńskiej Woli. Ich scenicznym poszukiwaniom i eksperymentom, uważnym i czułym, ale nie pozbawionym budującej krytyki okiem, przyglądać się będzie Jury w składzie: Małgorzata Oracz – aktorka Teatru Wybrzeże w Gdańsku, Małgorzata Górna-Saniternik – znana w Polsce i za granica wybitna projektantka ubiorów scenicznych i filmowych, zajmująca się malarstwem, tkaniną artystyczną i architekturą wnętrz oraz Tomasz Rodowicz – reżyser teatralny, aktor i muzyk, założyciel Stowarzyszenia Teatralnego Chorea. Podczas trzydniowego Przeglądu Jurorzy wyłonią zespół, który otrzyma tytuł – „Najlepszego teatru niezawodowego w województwie łódzkim w 2014 r.” oraz nominują jedno z przedstawień, do udziału w „37. Łódzkich Spotkań Teatralnych – Człowiekiem między oczy – festiwal teatralny w województwie łódzkim”.

 

PROGRAM

 

PIĄTEK – 10.10.2014

– godz. 16.30 Teatr California “Piaskownica”, sala 323 (Łódź)

– godz. 18.30 Studio im. Samuela Becketta „Daj mi palec”, sala 323 (Łódź)

– godz. 19.30 Scena Piosenki „Co to jest miłość”, sala 6 (poza konkursem) (Łódź)

– godz. 20.45 Studio im. Samuela Becketta „Peonie”, sala 323 (Łódź)

– godz. 21.45 Stowarzyszenie Teatralne Chorea „Oj!czysty – prowokacje tuwimowskie” – warsztat, sala 6 (Łódź) (poza konkursem)

SOBOTA – 11.10.2014

– godz. 11.00 Studio im. Samuela Becketta „Dwoje wnoszą stół”, sala 323 (Łódź)

– godz. 13.00 Teatr MIMO WSZYSTKO „Oskar i Pani Róża”, sala 221 (Radomsko)

– godz. 14.00 Teatr Gęsi i Róże „Polowanie na łosia”, sala 323 (Łódź)

– godz. 16.00 Teatr Errata „Piaskownica”, sala 221 (Zduńska Wola)

– godz. 17.00 Teatr „Pod Lupą” „Bez tytułu”, sala 323 (Łódź)

– godz. 17.50 Teatr F2F „Siedem grzechów głównych”, sala 221 (Zduńska Wola)

– godz. 18.40 Teatr PST „Rowerek”, sala 323 (Łódź)

– godz. 20.10 Teatr Yeta „Elżbieta H.”, sala 323 (poza konkursem) (Łódź)

NIEDZIELA – 12.10.2014

– godz. 13.30 Teatr Tańca off PRO „her hair” – work in progress, sala 6 (poza konkursem)(Łódź)

– godz. 14.00 Grupa Teatralna „od jutra” „Histeryjki polskie”, sala 323 (Kutno)

– godz. 16.30 Grupa Teatralna „od jutra” „Aktorzy poszukiwani”, sala 323 (Kutno)

– godz. 17.30 Grupa Teatralna „Plus 60” „Pękające torby z papieru”, sala 6 (Łódź)

– godz. 19.30 Teatr Niekonsekwencji „Konrad Maszyna”, sala 323 (Łódź)

– około godz. 21.00 – zakończenie 27. ŁóPTA, ogłoszenie werdyktu Jury, podsumowanie Przeglądu.

 
Na program 27. ŁóPTA składać się będą miedzy innymi spektakle:
 
„Elżbieta H” Teatr YETA
Anna Wakulik napisała tekst niezwykły. Po pierwsze: konstrukcja dramatu jest klasyczna, niczym sztuki Ajschylosa. Epejsodiony przeplatane stasimonami, wiodą nieuchronnie do exodosu – trzynastozgłoskowej pieśni chóru na cześć życia i śmierci – wyzwalającej od jego udręk… Po drugie: jedność miejsca i czasu akcji. To, czego jesteśmy świadkami odbywa się bowiem we śnie tytułowej Elżbiety H. Po trzecie: w dramacie napisanym „na cześć” Jana Heweliusza… niemal w ogóle go nie ma. Jest przede wszystkim jego żona: pierwsza kobieta – astronom, są jego córki: wylęknione i zbuntowane, są jego siostry i teściowa. Samego Jana jednak bardziej opowiada się w monologach, aniżeli przedstawia w żywym planie. Jeśli już jednak ma to miejsce, łatwo przekonać się można, że Jan jest… kobietą. Podobnie, jak inne, męskie postacie przewijające się przez scenę w trakcie trwania akcji dramatu. wszystkie bowiem „dramatis personnae” odgrywają w tej sztuce kobiety – per analogiam, ale jednocześnie a contrario do klasycznego modelu teatru, w którym wszelkie role były zarezerwowane dla mężczyzn…
 
„Oskar i Pani Róża” Teatr MIMO WSZYSTKO
Opowieść o kilku dniach z życia umierającego chłopca….
 
„Polowanie na łosia” Teatr Gęsi i Róże
Realizacja opiera się o sztukę M. Walczaka „Polowanie na łosia”. To opowieść o konieczności pochowania przeszłości, przed budowaniem przyszłości. Byłe związki, niejasności, spory – niepogrzebane będą z teraźniejszością interferowały, tak jak ma to miejsce w przypadku dwóch par Elizy i Konrada, świeżo upieczonych narzeczonych i rodziców Elizy – pary z długoletnim stażem, którym daleko do młodzieńczej miłości z happy endem. Humorystyczna, kryminalna historia, w której niezależnie od wieku, odnajdzie się każdy.
 
„Histeryjki polskie” Grupa Teatralna „od jutra”
W żartobliwy sposób przedstawiamy nasze narodowe kompleksy i uprzedzenia. Wykorzystujemy do tego „Małe prozy” Mrożka, które nie tracą na aktualności- wciąż z przeszywającą przenikliwością i dystansem podsumowują panujące dookoła nas absurdy. Sam nie wiem, czy czytając współcześnie „Małe prozy” Mrożka, powinienem się cieszyć czy raczej smucić. Dlaczego? A dlatego chociażby, że te miniatury literackie, pisane głównie w latach osiemdziesiątych XX wieku, opisujące ówczesną „chorą” rzeczywistość społeczną i polityczną, brzmią nadal bardzo prawdziwie i, niestety,  aktualne. I nie wiem, czy to my, przez te trzydzieści kilka lat, zatrzymaliśmy się w miejscu, czy nasza historia tak szybko zatoczyła koło… A może, po prostu, każde pokolenie NAS musi przejść przez ten sam tor narodowych przeszkód i podstawianych nóg? Historia pokazuję, ze umiemy pięknie umierać, ale już tak żyć to raczej nie… Wciąż tropimy wrogów, niszczymy przyjaciół, obwiniamy Żydów, powołujemy się na Boga, pchamy na stołki, mamy przerost ambicji, żyjemy ponad stan, działamy na pokaz. A każda nowa władza mami nas obietnicami lepszego dziś. A MY? Ani „ślepi i głupi” jak Kura, ani „przebiegli i sprytni” jak Lis – popadamy w te narodowe histerie, gdy tylko ktoś ma inne zdanie niż my! Bo przecież „kto jak kto”, ale MY znamy się na wszystkim najlepiej i na każdy temat mamy własne zdanie. I żeby nie było wątpliwości – zazwyczaj odmienne od naszego rozmówcy. MY wiemy, MY znamy – a ONI to niczego nie wiedzą i zawsze wszystko psują. I tylko w rzadkiej chwili refleksji zauważamy, że MY to przecież ONI. Jednak dla spokoju ducha szybko pozbywamy się tej myśli, bo przecież nie jesteśmy SOBIE wrogiem. MY to MY – a ONI to… szkoda gadać! Z tych narodowych obsesji uwolnić nas może chyba jedynie humor. A humor Mrożka szczególnie. To on mówi nam bez żadnych zahamowań, że tylko śmiech i dystans potrafią ocalić nas przed nami samymi.
 
„Aktorzy poszukiwani” Grupa Teatralna „od jutra”
Spektakl opowiada historię grupy aktorów, którzy przypadkiem spotykają się na castingu. To spotkanie staje się pretekstem do teatralnych zmagań, ale także tłem do rozwoju relacji między postaciami, obdarzonymi silnymi osobowościami. Aktorzy poszukiwani to debiut aktorów i reżysera.
 
„Piaskownica”  Teatr „Errata”
Widz obserwuje wyjątkowe studium relacji uczuciowych między bohaterami. On, bawi się Batmanem i samochodzikiem, ona lalką. Świat zabawek jest tylko pretekstem do przeniesienia infantylnych emocji na dorosłe zachowania – chłopak/dziewczyna.
 
„Siedem grzechów głównych” Teatr „F 2 F”
Spektakl jest opowieścią o siedmiu grzechach głównych, balansujący na pograniczu rzeczywistości i sennej ułudy. Przesycony jest symboliką, erotyzmem, oniryzmem. Zawiera interakcję z widzem sugerując mu rozbudzenie wyobraźni czasami do granic absurdu.
 
„Her Hair” Teatr Tańca  off PRO
Her Hair to splot zdarzeń wynikający ze zaplecenia włosów. Jest to etiuda teatralna traktująca włosy jako formę kolektywizmu i indywidualizmu. W tym przypadku spróbujemy podzielić włos na troje i przyjrzeć się  różnorodności relacji jednostki w grupie. Her hair jest pokazem pracy na procesie tyczącej się tematyki różnorodności struktury, koloru i kształtu włosów w  przełożenie na ruch i charakter człowieka.
 
„Rowerek”  Teatr PST
Rzeczywistość II wojny światowej widziana oczami dziecka. Spektakl powstał na podstawie książki Michała Rusinka „Zaklęcie na „W.”
 
„Pękające torby z papieru” GRUPA TEATRALNA „PLUS 60”
„Pękające torby z papieru” to tytuł sztuki teatralnej Marka Chronowskiego, która w pełen humoru sposób opowiada o pokoleniu 60+. Autor pokazuje problemy współczesności widziane z perspektywy pensjonariuszy domu spokojnej starości a przy okazji przekonuje, że na uboczu głównego nurtu życia też dziać się mogą rzeczy niezwykłe, budzące emocje i warte poznania.  
 
„KonradMaszyna” TEATR NIEKONSEKWENCJI
Spektakl „Konrad Maszyna” Teatru Niekonsekwencji powstał na podstawie scenariusza skomponowanego według tekstu Mateusza Pakuły pod tym samym tytułem. Punktem wyjścia dla autora tekstu jest wyraźne odwołanie – ideowe – do dramatu „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, gdzie samotny, romantyczny bohater zmaga się z nieskazitelnym wizerunkiem Matki Polki, Ojczyzny – „nie mylić z Polską krajem nadbałtyckim”- zdominowanej przez wzorce postępowań i nakazy narzucone przez „nieśmiertelną wspólnotę”, tragiczną i świętą historię naszego kraju. 
Tekst w oryginale rozpisany w formie monologu, w interpretacji Teatru Niekonsekwencji stał się możliwością, przestrzenią w której mówią, a raczej krzyczą współczesne, młode głosy „polskości”, wołając o prawo do życia po swojemu, wbrew wzorcom narzuconym przez wspólnotę, historię, tradycję, literaturę, sztukę, religię i politykę. Twórcy przedstawienia podejmują próbę zrewidowania i rozbrojenia romantycznych mitów polskości, jej tożsamości uwikłanej w krzywdy, urazy i kompleksy narodowe, w tym przede wszystkim edukacji patriotycznej, która kiedyś zwykłych zjadaczy chleba zagrzewała do walki o „wolność i niepodległość” i tym samym zmieniała ich w kamienie rzucane na szaniec, a dziś proponuje hasła i slogany patriotyczne, które nic nie znaczą i tylko dźwięczą echem pustego słowa w wypowiedziach polityków. 
Kim dziś jest Polak patriota? Jak być Polakiem patriotą i czy w ogóle można nim się stać naprawdę ? Czy warto być Polakiem patriotą, w kraju w którym trudno jest być i żyć godnie? Jakim Polakiem mam być dla Was, dla siebie? W rozpaczliwym wielogłosie – a dokładniej w formie dwu-głosu, bo spektakl przyjął formułę „duodramy” – pytamy o kwestie podstawowe: „Kim dziś byłby Konrad Wyspiańskiego, Mickiewicza, bohater romantyczny, a przede wszystkim młody Polak patriota tu i teraz? Czy nadal tym, który rozpala światło w mrokach polskiej świadomości i wzywa do rewolucji? A może ten, który pali „Tęczę” na Placu Zbawiciela w Warszawie? Nacjonalista? A może ten, który odgrywa autorytarnego uzurpatora, zdolny jedynie do odreagowywania osobistych frustracji? Kim się stanie, kiedy jego rewolucja skarleje do czynu dramatu rodzinnego, osobistego, życiowego? Co uruchomiło tę maszynę wibrującą jadem nienawiści, pogardy i strachu, wypluwającą ze swoich metalicznych trzewi Polskę i Boga?”
I ostatecznie pytamy: Czy w bylejakości współczesnej hiperrzeczywistości, w śmietniku zużytej i zdeformowanej polszczyzny, w której słowa na „k” i samo „h” (sic!) – idąc za Tadeuszem Różewiczem ( z  „Kup Kota w worku” ) – „zastąpiły prawie połowę zasobów językowych, a superuniwersalne słowo „fajny” zastępuje w ogóle słownik psychologiczny i teologiczny ”, może istnieć współczesny Konrad? Może jest Maszyną, która bezmyślnie, bez jakiejkolwiek refleksji, brutalnie powtarza i przetwarza wartości, symbole naszej tożsamości narodowej, tworząc z niej zlepki „frazesów i sloganów”. 
Nasz spektakl nie szuka odpowiedzi, nie stara się również moralizować, a jedynie przedstawia pewien problem, który dotyczy – lub chociaż powinien dotyczyć – każdego prawdziwego Polaka. Staramy się raczej zachęcić do odwagi w poszukiwaniu autentycznej odpowiedzi na pytanie o „polskość” w sobie. 
Mottem spektaklu Teatru Niekonsekwencji „KonradMaszyna” jest wiersz Tadeusza Różewicza:

„Widzę byle jakie działanie
przed byle jakim myśleniem
byle jaki Gustaw
przemienia się
w byle jakiego Konrada
słyszę
jak byle kto mówi byle co
do byle kogo
bylejakość ogarnia masy i elity
ale to dopiero początek (…)” 

 
Projekt „Oj!czysty – prowokacje tuwimowskie” będzie
pracą z tekstami zawartymi w rewelacyjnym i mało znanym panopticum
poetyckim „Pegaz Dęba” Juliana Tuwima. Będziemy grać literami, słowami,
znaczeniami, uprawiać „pseudopoetyckie saltomortalia”, ekscesy słowne,
„wteiwewtyzm”, płatać figle filologiczne i „chwytać słowa na gorącym
uczynku.” Będziemy pisać na ciele i ciałem, na murach, chodnikach i
blokach, będziemy śpiewać, skandować i krzyczeć pod oknami i z okien,
będziemy wyrzucać słowa i teksty z siebie, do siebie i razem z
przechodniami. Będziemy odwracać, przeinaczać i szukać sensu. Wszystko w
ramach warsztatów muzycznych, ruchowych, filmowych, pracy z tekstem i
waszych pomysłów.
 
Teatr „Pod Lupą” – „Bez tytułu”
To próba zmierzenia się z obszernym fragmentem dramatu „niemożliwego” Federico Garcii Lorki pod tym samym tytułem.

Galeria FF zaprasza w dniu 13 października 2014 (poniedziałek) na wernisaż wystawy Sławomira Tobisa As far as time and space are concernde…

Galeria FF zaprasza w dniu 13 października 2014 (poniedziałek) na wernisaż wystawy Sławomira Tobisa As far as time and space are concernde…

Sławomir Tobis w swoim zestawie fotografii „As far as time and space are concerned…” przeciwstawia się migawkowej naturze fotografii, która – ukazując przedmiot w stanie trwającym część sekundy – skupia się na jego analizie. Jego praktyka fotografowania dąży do syntezy, do próby zamknięcia określonych interwałów czasu i zapisania tego odcinka na jednym ujęciu.

Synteza opiera się często na redukcji środków i Tobis rozmywa na tych fotografiach szczegóły fotograficznego zapisu morskiego brzegu stosując długi czas naświetlania, który zaciera wyraźne granice i wygładza powierzchnię wody na podobieństwo srebrzystego lustra.

Ważne staje się w Jego pracach podkreślenie czasowości, które nabiera istotnego znaczenia formalnego, ponieważ – służąc tej formalnej i filozoficznej syntezie – prowadzi jednocześnie do osiągnięcia zamierzonych efektów formalnych, ważnych dla wyrażenia treści dotykających aspektów egzystencjalnych.

Pejzaże Sławka Tobisa przepełnia spokój i harmonia. Odnoszą się do bardzo ważnego dla naszego doświadczenia egzystencjalnego fenomenu równoczesnego odczuwania przemijania i trwania. Te szaro-niebieskie fotografie pokazują to, co nieodwołalnie przemija i co jednocześnie trwa tak sugestywnie. Dodatkowym zabiegiem staje się łączenie niektórych zdjęć w dyptyki i tryptyki. Niezwykłe jest to, że część z tych ułożonych obok siebie zdjęć powstało w różnym okresie czasu, w często

oddalonych geograficznie od siebie miejscach. Teraz jawią się nam one jako doskonale spasowanie ze sobą części jednego uniwersalnego świata skąpane w księżycowej poświacie. Metafizyczna niezwykłość długiej ekspozycji daje mi szansę na wspólną z Autorem analizę, doświadczanie czasowości i filozoficzny kontakt z rzeczywistością tak zwykłą, a tak fotograficznie intrygującą.

[Marek Szyryk]

 

Sławomir Tobis od roku 2006 organizuje i prowadzi warsztaty Fine-Print-Photo poświęcone różnym aspektom fotografii oraz jej styku z innymi dziedzinami, a także – od roku 2008 – Szkółkę Fotografii (zajęcia dla młodzieży). Od roku 2009 prowadzi wieloletni projekt fotograficzny i organizuje ogólnopolskie spotkania fotograficzne pod wspólnym hasłem „Opowieści z pogranicza”, których efektem są wystawy(prezentowane między innymi podczas Fotofestiwalu w Łodzi, Biennale Fotografii w Poznaniu, Festiwalu Fotografii im. Ireneusza Zjeżdżałki w Poznaniu oraz Festiwalu Białystok Interphoto), a także obszerna dokumentacja socjologiczno-historyczna. Od roku 2010 prowadzi zajęcia w Studium Arteterapii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz w tamtejszej Letniej Szkole Arteterapii. Doktor sztuki w zakresie fotografii, członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Autor wielu wystaw indywidualnych oraz uczestnik kilkudziesięciu

wystaw zbiorowych. Prowadzi bloga poświęconego fotografii. www.blog.tobis.pl

 
Wystawa czynna od wtorku do soboty w godz. 14-18 do dnia 31 października 2014

W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.

Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!

W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.

Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!

4 edycja Grakademii za nami. Projekt Dominiki Staszenko i Marcina M. Chojnackiego skupia
pasjonatów i miłośników gier oraz krytycznego czy naukowego spojrzenia
na nie,
osoby ciekawe nowych koncepcji, narzędzi teoretycznych bądź chcących
spotkać specjalistów reprezentujących odmienne środowiska. W ostatni weekend września spotkaliśmy się w ŁDK.

4 edycja Grakademii za nami. Projekt Dominiki Staszenko i Marcina M. Chojnackiego skupia
pasjonatów i miłośników gier oraz krytycznego czy naukowego spojrzenia
na nie,
osoby ciekawe nowych koncepcji, narzędzi teoretycznych bądź chcących
spotkać specjalistów reprezentujących odmienne środowiska. W ostatni weekend września spotkaliśmy się w ŁDK.

  
zdjęcia Piotr Spychała
 
GRAKADEMIA

4 października Sala Kolumnowa Łódzkiego Domu Kultury wypełniła się energią uczestników letniej edycji projektu „Kolorowa Lokomotywa”. Podsumowano projekt, ogłoszono wyniki konkursów, a najlepszym wręczono nagrody!

Podczas czterech miesięcy dzieci z 13 miast województwa łódzkiego uczestniczyły w wycieczkach do Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego oraz w warsztatach: plastycznych, fotograficznych i  z rękodzieła ludowego. Wiedza i umiejętności, które uczestnicy „Kolorowej Lokomotywy” zdobyli na zajęciach wykorzystali w 3 konkursach, na które nadesłano ponad 300 prac! Na uroczystości obecny był marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień, zastępca dyrektora Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego Małgorzata Kania, zastępca Prezesa Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi Andrzej Czapla, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego Hieronim Andrzejewski. Oto wyniki konkursów:
 
KONKURS FOTOGRAFICZNY „NATURA OCZAMI DZIECKA”
I miejsce: KORNELIA MOKROGULSKA „Bliskie spotkanie” – Tomaszów Maz.
II miejsce: PAULINA PIORUN „Do góry nogami”– Zelów
III miejsce:KAMIL KURZYŃSKI „Droga życia” – Wieluń  
Wyróżnienia w konkursie fotograficznym otrzymali: DAWID WŁODARCZYK – Piotrków Trybunalski, MARTA KACZMAREK – Piotrków Trybunalski, NATALIA BANASZCZYK -Piotrków Trybunalski, PATRYK MIŚKIEWICZ – Piotrków Trybunalski, MIKOŁAJ ŻÓŁTASZEK – Wieluń, MATEUSZ WIKTOREK – Wieluń, WIKTORIA WOCH – Bełchatów, ADAM SZEWCZYK – Bełchatów, MAJA BRANDT – Bełchatów, MIKOŁAJ STACHOWIAK – Bełchatów, MAŁGORZATA DĄBROWSKA – Bełchatów, OLIWIA WRÓBEL – Bełchatów, EMILIA KUBIAK – Sieradz, OLA PRUK – Łowicz, MAKSYMILIAN NOWAK – Pabianice, ZOFIA RACZYŃSKA – Pabianice, OLIWIA BERG – Radomsko, JAKUB PRZYBYLSKI – Tomaszów Mazowiecki, JULIA RACHOWSKA –  Zduńska Wola, ZOFIA BERBELSKA – Zelów
 
KONKURS PLASTYCZNY „NA ZIELONYM SZLAKU”
I miejsce: MARTYNA ANTONIEWSKA – Pabianice
II miejsce: KACPER NEUHOFF – Piotrków Trybunalski
III miejsce: WERONIKA FIDELAK – Wieluń  
Wyróżnienia w konkursie plastycznym otrzymali: HUBERT  CIECIERSKI – Pabianice, ANNA WRZODAK – Skierniewice, NATALIA BYSYNGER – Skierniewice, LAURA MAJCHROWSKA – Radomsko, JAKUB ŚLIWA – Radomsko, MONIKA MITERA – Sieradz, DAWID OWCZAREK – Sieradz, KAROLINA OCIEPA – Bełchatów, WIKTORIA PIĄTKOWSKA – Bełchatów , DAWID RADZISZEWSKI – Piotrków Trybunalski, MAŁGORZATA RAJKOWSKA – Piotrków Trybunalski, DAWID ERENBERG – Piotrków Trybunalski, ZUZANNA SOLECKA – Tomaszów Mazowiecki, ANTONINA  JANIK – Wieluń, JULIA MAKIEŁA – Wieluń, WIKTORIA KURCZEWSKA – Zelów, NATAN OLEWNICZAK – Zelów, WIKTORIA SZCZEPANIAK – Zelów, MICHAŁ ZBRÓG – Łowicz, OLGA MURAS – Łowicz, FILIP WIKTOROWICZ– Opoczno, BARTOSZ KĘDZIORA – Opoczno
 
KONKURS SZTUKI LUDOWEJ I RĘKODZIEŁA „SZTUKA BLISKA NATURZE”
I miejsce: KAROLINA WIERZCHOWSKA, praca „Wycinanka ludowa” – Sieradz
II miejsce: JULITA KĘPIŃSKA, praca „Wiosenny wianek” – Zelów
III miejsce: ALEKSANDRA SKWAREK, praca „Poranny budzik” – Zelów
Wyróżnienia w konkursie sztuki ludowej i rękodzieła: ALEKSANDRA PRZYBYLSKA – Zelów, MIKOŁAJ HOFMAN – Radomsko, ALEKSANDRA WRÓBLEWSKA – Bełchatów, HANNA GÓRA – Tomaszów Mazowiecki, ANNA CHĘCIŃSKA – Zelów, SYLWIA STRUCKA – Buczek/Zelów, MATEUSZ STAŃCZYK – Kutno, WIKTOR STRZELECKI – Bełchatów, MIŁOSZ SZCZEPANIK – Nieborów/Łowicz, JULIA JOANNA PAWLIK – Bełchatów  
 
Wręczona także nagrody specjalne dla laureatów konkursu na piosenkę przewodnią projektu „Kolorowa Lokomotywa”. Wszystkim zwycięzcom i wyróżnionym serdecznie gratulujemy!!!

26 i 27 września Łódzkie Spotkania Teatralne gościły na scenie Teatru Miejskiego w Sieradzu. W piątkowy wieczór odbył się spektakl Radykalnej Frakcji Medialnej MAZUT z Poznania. Zespół powstał w 1993 z inicjatywy architekta Pawła Hałaburdzina i psychologa Romana Andrzejewskiego.

MAZUT w swojej pracy opiera się na analizie co ciekawszych paranoi i patologii życia codziennego. Artystycznej projekcji perwersyjnego piękna i wynaturzeń postindustrialnej cywilizacji towarzyszy zwykle brutalna refleksja nad kondycją człowieka – twórcy. Tym razem, w spektaklu „X.humacja”, artyści analizują polską rzeczywistość. Zestawiają ze sobą, w ciągu plastycznych obrazów, przeszłość i teraźniejszość, gdzie we wspólnej przestrzeni żyją dwa wrogie narody, mówiące tym samym językim a jednak zupełnie sobie obce. Spektakl to kalejdoskop rodzących się, w politycznym i społecznym sporze, emocji i postaw, które układają się w ciąg retrospektyw, ale są też współczesnym komentarzem rzeczywistości. „Prawda czyni wolnym” twierdzą twórcy „X.humacji”, ale cyniczno-gorzka rzeczywistość jaką oglądamy w spektaklu, każde zastanowić się czy rzeczywiście… Po spektaklu odbyło się Spotkanie z Artystami i dyskusja „Kontynatorzy i aroganci”.

 

W sobotę, w ramach ŁST, wystąpił Kacper Olszewski z monodramem „Rowerek”. Ta poruszająca opowieść o wojnie widzianej oczami dziecka to dowód, że mądry i ważny społecznie teatr można robić w oparciu o proste środki sceniczne oraz dobry i rzetelny warsztat aktorski. „Rowerek” to historia osadzona w realiach drugiej wojny światowej. Relacja „z wczoraj”, ale pokazująca, że mechanizmy jakie rodzą się w ludziach w sytuacjach ekstremalnych są nadal aktualne. Podział na dobry i złych, czarnych i białych to zarzewie niemal każdego konfliktu zbrojnego. Po spektaklu odbyło się spotkanie z młodym artystą i z reżyserem „Rowerka”.

20
września w Sali Widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Lututowie
w ramach obchodów Roku Oskara Kolberga, odbył się Międzypowiatowy
Przegląd Folklorystyczny oraz Koncert „Ocalić Od Zapomnienia”.

W części
konkursowej jako pierwsi wystąpili gospodarze czyli Kapela Ludowa
„Lututowianie”. Gminę Czarnożyły reprezentował zespół
śpiewaczo – obrzędowy „Opojowianie” działający od 1984
roku. Jako kulturalna wizytówka gminy Ostrówek wystąpił Ludowy
Zespół Śpiewaczy „Ostrowiacy”. Gminę Sokolniki reprezentował
występujący w strojach Ziemi Wieluńskiej Zespół Folklorystyczny
„Sokolniki”, a jako solistka wystąpiła, również
reprezentująca Sokolniki, Adrianna

Wójcik, na
co dzień uczennica Zespołu Szkół w Sokolnikach. Warto wspomnieć,
że największym sukcesem Ady jest wyśpiewanie I
miejsca na XXI Ogólnopolskim Festiwalu Folklorystycznej Twórczości
Dziecięcej pod nazwą „Dziecko w Folklorze”. Miło powitany
przez publiczność repertuar biesiadny zaprezentowała Kapela z
Gminnego Ośrodka Kultury w Czastarach. Na zakończenie tak
interesującego programu konkursowego wystąpił zespół „Paka
Klonowiaka” z zaprzyjaźnionej gminy Klonowa. Obrady trwały długo
ale były owocne i powinny usatysfakcjonować wszystkich uczestników.

I miejsce zajął Zespół
Śpiewaczy Ostrowiacy.

II miejsca wspólnie
zajęły reprezentujące swoje gminy;

Zespół Śpiewaczy
Opojowianie.

Zespół Śpiewaczy
Sokolniki

Zespół Śpiewaczy
Lututowianie

Ponadto pierwszą nagrodę
otrzymała Kapela Ludowa Lututowianie

I pierwszą nagrodę dla
solistów Adriana Wójcik z Sokolnik.

Wyróżnienia otrzymały
dwa zespoły: Kapela z Gminnego Ośrodka Kultury w Czastarach oraz
Kapela „Paka Klonowiaka „ z Klonowej. Wspaniała publiczność
każdego laureata nagradzała rzęsistymi oklaskami.

Na koniec Stowarzyszenie
Integracyjne „Rodzina” z Lututowa poza konkursem przeglądu
ufundowało dwie nagrody publiczności: dla solistki Adrianny Wójcik
z Sokolnik oraz dla Kapeli Ludowej „Lututowianie”.

20
września w Sali Widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Lututowie
w ramach obchodów Roku Oskara Kolberga, odbył się Międzypowiatowy
Przegląd Folklorystyczny oraz Koncert „Ocalić Od Zapomnienia”.

W części
konkursowej jako pierwsi wystąpili gospodarze czyli Kapela Ludowa
„Lututowianie”. Gminę Czarnożyły reprezentował zespół
śpiewaczo – obrzędowy „Opojowianie” działający od 1984
roku. Jako kulturalna wizytówka gminy Ostrówek wystąpił Ludowy
Zespół Śpiewaczy „Ostrowiacy”. Gminę Sokolniki reprezentował
występujący w strojach Ziemi Wieluńskiej Zespół Folklorystyczny
„Sokolniki”, a jako solistka wystąpiła, również
reprezentująca Sokolniki, Adrianna

Wójcik, na
co dzień uczennica Zespołu Szkół w Sokolnikach. Warto wspomnieć,
że największym sukcesem Ady jest wyśpiewanie I
miejsca na XXI Ogólnopolskim Festiwalu Folklorystycznej Twórczości
Dziecięcej pod nazwą „Dziecko w Folklorze”. Miło powitany
przez publiczność repertuar biesiadny zaprezentowała Kapela z
Gminnego Ośrodka Kultury w Czastarach. Na zakończenie tak
interesującego programu konkursowego wystąpił zespół „Paka
Klonowiaka” z zaprzyjaźnionej gminy Klonowa. Obrady trwały długo
ale były owocne i powinny usatysfakcjonować wszystkich uczestników.

I miejsce zajął Zespół
Śpiewaczy Ostrowiacy.

II miejsca wspólnie
zajęły reprezentujące swoje gminy;

Zespół Śpiewaczy
Opojowianie.

Zespół Śpiewaczy
Sokolniki

Zespół Śpiewaczy
Lututowianie

Ponadto pierwszą nagrodę
otrzymała Kapela Ludowa Lututowianie

I pierwszą nagrodę dla
solistów Adriana Wójcik z Sokolnik.

Wyróżnienia otrzymały
dwa zespoły: Kapela z Gminnego Ośrodka Kultury w Czastarach oraz
Kapela „Paka Klonowiaka „ z Klonowej. Wspaniała publiczność
każdego laureata nagradzała rzęsistymi oklaskami.

Na koniec Stowarzyszenie
Integracyjne „Rodzina” z Lututowa poza konkursem przeglądu
ufundowało dwie nagrody publiczności: dla solistki Adrianny Wójcik
z Sokolnik oraz dla Kapeli Ludowej „Lututowianie”.

Galeria Imaginarium zaprasza w dniu 3 października 2014 o godz. 18 na wernisaż wystawy Michała Rybińskiego Morfologia brudu.

Galeria Imaginarium zaprasza w dniu 3 października 2014 o godz. 18 na wernisaż wystawy Michała Rybińskiego Morfologia brudu.

Morfologia
brudu” jest pracą o mijaniu; o nieustannie narastającej warstwie
czegoś niechcianego, nieusuwalnego. Czegoś co nas trawi, wnika w
strukturę, tworząc inną jakość. Obrazy te odnoszą się do
realiów ludzkiej egzystencji, informując jednocześnie o
instancjach naszego symbolicznego porządku. Jest to próba
wniknięcia w cykl rozkładu, destrukcji, która towarzyszy każdej
formie życia, przemijania, umierania.

Materia
moich prac przypomina – używając metafory – postępujący
proces topnienia śniegu, spod którego ukazuje się nam żywo-martwy
świat zastygłych w procesie form – ukryte cuda natury…

Dominujący
w moich pracach jest kolor tlenków metali z rdzewiejących blach,
którego nie tracą, który intensywnieje i wraz z upływem czasu
przenika w głąb korodującej – zyskującej na barwności –
powierzchni „obrazów” tego co było – stając się odcieniem
pamięci.

Cykl
tworzonych obrazów jest procesem „zapętlonym” w tym sensie, że
forma najpierw się rozrasta, następnie maleje. Proces powtarza się
niczym upływ czasu: dwanaście godzin, dwanaście miesięcy,
dwanaście obrazów.

Pozornie
takich samych, jak minuty naszego życia, które wydają się takie
same! Ściślej rzecz ujmując, jest to nie tylko powtarzalność;
każdy z dwunastu obrazów ulega w tym powtórzeniu zmianom. Używając
w malarstwie naturalnych osadów, takich jak rdza, sadza czy nawet
pleśń, tworzę obrazy, które żyją – widać nieprzerwany proces
– nie umierają wraz z ich ukończeniem. Struktura jest ciągle
żywa, a materia zmienna. Do przyśpieszenia procesów używam
rozmaitych kwasów, których działania nigdy do końca nie jestem w
stanie przewidzieć. I tu pojawia się następny, bardzo ważny w
mojej twórczości element przypadku, nie do końca kontrolowany, ale
przeze mnie powołany i poniekąd reżyserowany. [Michał Rybiński]

Michał
Rybiński
.
Urodzony w 1982 roku w Częstochowie. Ukończył studia na Wydziale
Grafiki Warsztatowej i Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w
Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny), dyplom uzyskał w 2007
roku. Od roku 2008 jest asystentem prof. Wojciecha Ledera w ASP w
Łodzi (pracownia malarstwa i rysunku na Wydziale Tkaniny i Ubioru).
Doktorat obronił w 2013 roku w Instytucie Sztuki Uniwersytetu Jana
Kochanowskiego w Kielcach. Autor wielu wystaw indywidualnych oraz
uczestnik kilkudziesięciu wystaw zbiorowych.


Wystawa czynna od wtorku do soboty w godz. 14-18 do dnia 25 października 2014
Wernisaż – wstęp wolny
Bilety: 2 zł, środa – wstęp bezpłatny

Łódzki Dom Kultury serdecznie zapraszamy w dniu 7 października 2014 r. (WTOREK!) godz. 17.00, Sala Kolumnowa na „DZIEWICĘ JEZIORA” operę w 2 aktach według powieści Waltera Scotta z cyklu OPEROWE RARYTASY ROSSINIEGO! Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI

Łódzki Dom Kultury serdecznie zapraszamy w dniu 7 października 2014 r. (WTOREK!) godz. 17.00, Sala Kolumnowa na „DZIEWICĘ JEZIORA” operę w 2 aktach według powieści Waltera Scotta z cyklu OPEROWE RARYTASY ROSSINIEGO!
Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI

wykonawcy:
JUNE ANDERSON, ROCKWELL BLAKE, CHRIS MERRITT, MARTINE DUPUY
oraz orkiestra i chór Teatro alla Scala w Mediolanie
dyr. RICCARDO MUTI
czas trwania opery – 167 minut
prelekcja i komentarze
WALDEMAR PAWŁOWSKI

Wstęp: 8 zł

Zapraszamy w dniu 20 października 2014 r., godz. 17.00, Sala Kolumnowa na prezentację opery z cyklu „ARCYDZIEŁA OPERY ŚWIATOWEJ ” Ambroise Thomas „HAMLET” grand opera w 5 aktach – libretto wg Szekspira. Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI

Zapraszamy w dniu 20 paździenika 2014 r., godz. 17.00, Sala Kolumnowa na prezentację opery z cyklu „ARCYDZIEŁA OPERY ŚWIATOWEJ ” Ambroise Thomas „HAMLET” grand opera w 5 aktach – libretto wg Szekspira.
Wykonawcy: SIMON KEENLYSIDE, NATALIE DESSAY, BEATRICE URIA-MONZON, ALAIN VERNHES oraz orkiestra i chór Gran Teatre del Liceu w Barcelonie.
Dyr. BERTRAND DE BILLY
czas trwania opery – 176 minut
Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI
Bilety: 8 zł

10
września w Pałacu Męcińskich w Działoszynie miało miejsce
uroczyste rozstrzygnięcie konkursu plastycznego, dzięki któremu
pajęczańscy policjanci nareszcie będą mieli swoją maskotkę.
Organizatorami konkursu „Maskotka Pajęczańskiej Policji” była
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Pajęcznie z/s w Działoszynie oraz
Komenda Powiatowa Policji w Pajęcznie.

Konkurs,
zorganizowany w czterech kategoriach wiekowych, zwyciężyła 12
-letnia Martyna Beśka, uczennica V klasy Szkoły Podstawowej w
Sulmierzycach, która zaprojektowała pingwina. „Oryginalna
maskotka będzie miała około dwóch metrów. – mówi Grzegorz
Czubakowski Komendant Pajęczańskiej Policji – Jej zadaniem będzie
promowanie odpowiedniego zachowania wśród dzieci i młodzieży”.
Laureatka pierwszego miejsca otrzymała nagrodę główną, którą
był biało – różowy rower. Został on wręczony przez Komendanta
Powiatowego Policji w Pajęcznie Grzegorza Czubakowskiego, Panią
Dyrektor Powiatowej Biblioteki Publicznej w Działoszynie Iwonę
Koperską oraz Dyrektor Łódzkiego Domu Kultury Halinę Bernat.
Gratulujemy i życzymy wygranej na Zjeździe Maskotek w Rowach w
przyszłym roku!

10
września w Pałacu Męcińskich w Działoszynie miało miejsce
uroczyste rozstrzygnięcie konkursu plastycznego, dzięki któremu
pajęczańscy policjanci nareszcie będą mieli swoją maskotkę.
Organizatorami konkursu „Maskotka Pajęczańskiej Policji” była
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Pajęcznie z/s w Działoszynie oraz Komenda Powiatowa Policji w
Pajęcznie.

Konkurs,
zorganizowany w czterech kategoriach wiekowych, zwyciężyła 12
-letnia Martyna Beśka, uczennica V klasy Szkoły Podstawowej w
Sulmierzycach, która zaprojektowała pingwina. „Oryginalna
maskotka będzie miała około dwóch metrów. – mówi Grzegorz
Czubakowski Komendant Pajęczańskiej Policji – Jej zadaniem będzie
promowanie odpowiedniego zachowania wśród dzieci i młodzieży”.
Laureatka pierwszego miejsca otrzymała nagrodę główną, którą
był biało – różowy rower. Został on wręczony przez Komendanta
Powiatowego Policji w Pajęcznie Grzegorza Czubakowskiego, Panią
Dyrektor Powiatowej Biblioteki Publicznej w Działoszynie Iwonę
Koperską oraz Dyrektor Łódzkiego Domu Kultury Halinę Bernat.
Gratulujemy i życzymy wygranej na Zjeździe Maskotek w Rowach w
przyszłym roku!

W
drugi, festiwalowy weekend widzowie z Piotrkowa Trybunalskiego mogli
obejrzeć dwa spektakle prezentowane w ramach 37. Łódzkich Spotkań
Teatralnych.

Pierwszy
– „Rowerek” w wykonaniu Teatru PST z Łodzi to monodram
13-letniego Kacpra Olszewskiego, który wciela się w rolę Włodka a
raczej jego ducha, żeby pokazać nam wojnę widzianą oczami
dziecka. Choć to temat wyjątkowo trudny, warto było zobaczyć
młodego aktora, który stworzył wspaniałą, pełna prawdy i
szlachetnej prostoty artystycznej, kreację. Surowe wnętrze Kościoła
Ewangelicko – Augsburskiego, z fragmentami nieotynkowanej czerwonej
cegły, przywodziło na myśl budynki zniszczone w czasie wojny. Na
tym tle, drobna postać chłopca, z jego czerwonym rowerkiem, wielką
torbą listonosza, czarnym płaszczem, który symbolizował postać
zmarłego ojca, wyglądała przejmująco. Pytania o sens wojny, o
świat, który okazuje się być niejednoznaczny, o ludzi, z których
każdy może być tym dobrym i tym złym jednocześnie, okazały się
wciąż aktualne i ważne. Po spektaklu widzowie jak zwykle spotkali
się na rozmowie z młodym artystą.

Drugie
z przedstawień prezentowanych w ramach Spotkań to „Proces” w wykonaniu Teatru Formy z Wrocławia. Na pięknym i tajemniczym
dziedzińcu Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego widzowie mieli
okazję obejrzeć spektakl pantomimy oparty na powieści Franza
Kafki. To opowiedziana za pomocą ruchu, niezwykle plastycznych
obrazów i oprawiona wspaniałą muzyką, historia o człowieku
osaczonym przez system. To uniwersalna opowieść o uwikłaniu
jednostki, o braku wolności i o ludzkiej egzystencji w poczuciu
osamotnienia. Niezwykła sceneria w jakiej zrealizowano spektakl –
wysokie ściany budynków otaczających kościelny dziedziniec,
niesamowita gra świateł i cieni, stara kostka brukowa, po której
aktorzy z ogromnym trudem przetaczali ciężką, stalowa konstrukcję,
potęgowały wrażenie osaczenia i osamotnienia jednostki, dając
spektaklowi zupełnie nowy, nieoczekiwany wymiar artystyczny i
duchowy. Po spektaklu widzowie wzięli udział w dyskusji i spotkaniu
z artystami.