W dniu 21 października 2014 r. o godz. 18.00 Kino Szpulka Łódzkiego Domu Kultury zaprasza na specjalny pokaz filmu MÓJ ROWER w reż. Pawła Trzaskalskiego, poprzedzony projekcją krótkometrażowego filmu animowanego MOONSHINE w reż. Michała Poniedzielskiego. Oba filmy zostaną zaprezentowane w ramach projektu „Łódzkie przyjazne filmowcom”. WSTĘP WOLNY.

MÓJ ROWER to opowieść o skomplikowanych relacjach pomiędzy dziadkiem, ojcem i synem, mieszkającymi w innych częściach Europy. Panowie spotykają się po latach, by odnaleźć zaginioną babcię. Zadanie będzie okazją do pokoleniowego pojednania.

MOONSHINE to mroczna, acz niepozbawiona specyficznego czarnego humoru historia o miłości z pogranicza jawy i sennego koszmaru. Główny bohater, odrzucony przez zimną i demoniczną wybrankę swojego serca, odbywa surrealistyczną, oniryczną podróż ku przeznaczeniu, w ślad za tajemniczym półksiężycem. Świat MOONSHINE zbudowany jest z połączenia trzech technologii – animacji płaskiej, animacji 3D, oraz zdjęć aktorskich. Z czarno-białych fotografii powstało tło, na którym bohaterowie – żywi aktorzy oraz postacie animowane – przeżywają swój senny koszmar przy akompaniamencie równie mrocznego utworu „Way Down in The Hole” Toma Waitsa.

 

Łódź Film Commission to powstały w 2009 roku zespół ds. filmu działający w strukturach Wydziału Kultury Urzędu Miasta w Łodzi. Do jej najważniejszych zadań należy zapewnienie kompleksowej pomocy filmowcom i producentom filmów np. pomoc w wyszukiwaniu lokalizacji filmowych, dostarczanie informacji o specjalistach zajmujących się produkcją filmową, i telewizyjną w mieście i regionie, a także firmach i instytucjach wspierających te branże, pomoc w uzyskiwaniu wszelkiego typu zezwoleń. Ważnym elementem działalności ŁFC jest promowanie Łodzi i regionu jako miejsca przyjaznego produkcjom filmowym i telewizyjnym. ŁFC jest również realizatorem projektu „Łódzkie przyjazne filmowcom” finansowanego ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego. Celem projektu jest podniesienie konkurencyjności Łodzi i regionu w obszarze produkcji filmowej poprzez krajową i międzynarodową promocję potencjału filmowego województwa łódzkiego. Projekt pozwoli na rozszerzenie działalności ŁFC i nawiązanie bliższej współpracy z gminami całego województwa. Projekt „Łódzkie Przyjazne Filmowcom” obejmuje również przygotowanie materiałów promocyjnych dla producentów i działania promocyjne podczas festiwali filmowych, przygotowanie tzw. „location tour” dla przedstawicieli branży oraz cykl nieodpłatnych projekcji filmów współfinansowanych ze środków Łódzkiego Funduszu Filmowego w wybranych kinach w województwie łódzkim. W ramach projektu zostaną pokazane wybrane tytuły z ostatnich lat realizowane w Łodzi i województwie np. „Mój rower”, „Ida” czy „Wymyk”.

Zapraszamy w dniu 17 listopada 2014 r., godz. 17.00, Sala
Kolumnowa na prezentację opery z cyklu „ARCYDZIEŁA OPERY ROSYJSKIEJ ” Mikołaj Rimski-Korsakow  „SADKO” baśniowo-legendarna opera-balet w 7 odsłonach.
Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI

Zapraszamy w dniu 17 listopada 2014 r., godz. 17.00, Sala
Kolumnowa na prezentację opery z cyklu „ARCYDZIEŁA OPERY ROSYJSKIEJ ” Mikołaj Rimski-Korsakow  „SADKO” baśniowo-legendarna opera-balet w 7 odsłonach.Wykonanie:VLADIMIR GALUZIN, LARISSA DIADKOWA, MARIANNA TARASSOWA, GEGAM GRIGORIAN oraz orkiestra, chór i balet Teatru Maryjskiego w St. Petersburgu.Dyr. VALERY GERGIEV. Czas trwania opery-174 minuty. Blety: 8 zł
.  Prelekcja i komentarze: WALDEMAR PAWŁOWSKI

Zapraszamy w dniu 3 listopada 2014 r., godz. 17.00, Sala Kolumnowa na prezentację opery z
cyklu „OPEROWE RARYTASY ROSSINIEGO”  „ADELAJDA Z BURGUNDII” dramat operowy w 2 aktach. Prelekcja i komentarze:
WALDEMAR PAWŁOWSKI

Zapraszamy w dniu 3 listopada 2014 r., godz. 17.00, Sala Kolumnowa na prezentację opery z
cyklu  OPEROWE RARYTASY ROSSINIEGO   „ADELAJDA Z BURGUNDII” dramat operowy w 2 aktach. Swiatowa Premiera nagrania opery.Wykonawcy: Daniella Barcellona, Jessica Pratt, Bogdan Mihai, Nicola Ulivieri oraz orkiestra i chór Festiwalu Operowego Rossiniego w Pesaro. Dyr: Dmitrij Jurowski.CZas trwania opery – 137 minut. Bilety 8zł.Prelekcja i komentarze:
WALDEMAR PAWŁOWSKI

Kontakt: Ośrodek Inicjatyw Artystycznych ŁDK


               tel. 797 326 227


               oia@ldk.lodz.pl

Miłośnicy kaktusów w
miniony weekend mieli swoje święto. Łódzki Dom Kultury wraz z
Polskim Towarzystwem Miłośników Kaktusów Oddział w Łodzi, 10 –
12 października przygotował wspaniałą wystawę kaktusów i
sukulentów.

Zwiedzający
mogli podziwiać kaktusy

Turbinicarpus, Gymnocalycium, Mammillaria,Sulcorebutia
.
Wystawiane były też sukulenty z rodzaju:
Agav,
Euphorbii, Lithopsów
,
Conophytum,
hybryd Astrophytum

oraz rośliny z kaudeksem, czyli pniem gromadzącym wodę na czas
suszy.Członkowie klubu podczas trwania wystawy udzielali wielu
fachowych porad na temat hodowli kaktusów i sukulentów, a na
kiermaszu roślin można było nabyć rzadkie i ciekawe okazy.

Znamy
już zwycięzcę tegorocznej ŁóPTY! Jury po obejrzeniu 13
przedstawień konkursowych postanowiło nagrodzić dwie równorzędne
I nagrody wraz z tytułem „Naj
lepszego
przedstawienia teatru niezawodowego w województwie łódzkim w 2014
r.”

Niedziela zakończyła
weekendowy maraton z teatrem amatorskim. W ostatnim dniu przeglądu
swoje umiejętności zaprezentowały teatry z Łodzi i Kutna: Grupa
Teatralna „od jutra” z Kutna zaprezentowała dwa spektakle:
„Histeryjki polskie” i „Aktorzy poszukiwani”, „Pękające
torby z papieru” mogliśmy zobaczyć w wykonaniu Grupy Teatralnej
„Plus 60” , a Teatr Niekonsekwencji pokazał spektakl „Konrad
Maszyna”. Poza konkursem zobaczyliśmy „her hair”, podczas
której trzy wspaniałe dziewczyny z Teatru Tańca off PRO pokazały
nam co można zrobić z włosami. Spośród wszystkich spektakli
zaprezentowanych w czasie tegorocznego przeglądu jury w składzie:
Małgorzata Oracz – aktorka Teatru Wybrzeże w Gdańsku, Małgorzata
Górna – Saniternik – wybitna projektantka ubiorów scenicznych i
filmowych, zajmująca się malarstwem, tkaniną artystyczną i
architekturą wnętrz oraz Tomasz Rodowicz – reżyser teatralny,
aktor i muzyk, założyciel Stowarzyszenia Teatralnego Chorea
postanowiło przyznać dwie równorzędne I nagrody oraz tytuł
„Najlepszego teatru niezawodowego w województwie łódzkim w 2014
r.” :

  1. TEATROWI CALIFORNIA
    za spektakl „Piaskownica” (na ręce rteżysera Piotra Maszorka)

  2. TEATROWI PST za
    spektakl „Rowerek” (na ręce reżysera Przemysława Sowy)

Oraz II równorzędne
II nagrody:

  1. Grupie Teatralnej
    „PLUS 60” za spektakl „Pękające torby papieru” (na ręce
    reżysera Marka Chronowskiego)

  2. Grupie Teatralnej
    „od jutra” za spektakl „Histeryjki polskie” (na ręce
    reżysera Krzysztofa Ryzlaka)

Do udziału w „37.
Łódzkich Spotkaniach Teatralnych – Człowiekiem między oczy –
festiwal teatralny w województwie łódzkim” nominowano Teatr
California ze spektaklem „Piaskownica”. Gratulujemy!!!

Za
nami drugi, niezwykle emocjonujący, dzień przeglądu teatrów
amatorskich. Trzeba przyznać, że aktorzy zaskakują nas nie tylko
odwagą interpretacji, ale także niezwykle dojrzałym warsztatem.

W sobotę swoje
umiejętności zaprezentowały teatry z Łodzi, Radomska i Zduńskiej
Woli. W ramach konkursu mogliśmy zobaczyć 7 przedstawień, wśród
których znalazły się: „Dwoje wnoszą stół” w wykonaniu
aktorów Studia im. Samuela Becketta z Łodzi, „Oskar i Pani Róża”
Teatru MIMO WSZYSTKO z Radomska, powtórnie „Piaskownica”, tym
razem w wykonaniu aktorów Teatru Errata ze Zduńskiej Woli, „Bez
tytułu” Teatru „Pod Lupą” z Łodzi, „Siedem grzechów
głównych” Teatru F2F ze Zduńskiej Woli i „Rowerek” Teatru
PST z Łodzi. Najbardziej wytrwali obejrzeli również „Elżbietę
H.” teatru Yeta z Łodzi oraz uczestniczyli w gorącej dyskusji.
Przed nami trzeci dzień przeglądu i ogłoszenie wyników!

W
piątkowy wieczór, 10 października, Teatr California z Łodzi
zainaugurował spektaklem „Piaskownica” 27. Łódzki
Przegląd Teatrów Amatorskich.

Dzień
dzisiejszy został całkowicie opanowany przez teatry z Łodzi. Na
scenie Łódzkiego Domu Kultury, oprócz wspomnianej „Piaskownicy”
Teatru California, obejrzeliśmy dwa spektakle w wykonaniu Studio im.
Samuela Becketta: „Daj mi palec” i „Peonie”. Poza konkursem
Studio Piosenki usiłowało odpowiedzieć na pytanie „Co to jest
miłość?”, a Stowarzyszenie Teatralne Chorea prowokowało
warsztatem „Oj! Czysty – prowokacje tuwimowskie”. Z
niecierpliwością czekamy na to co zobaczymy jutro

We wrześniu i październiku
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy im. Adama Mickiewicza realizuje
projekt „Cztery kultury – jeden Zelów”. Trudno wyobrazić sobie bardziej
odpowiednie miejsce do tego rodzaju przedsięwzięć niż miasto będące
najsilniejszym ośrodkiem mniejszości czeskiej w środkowej Polsce oraz
centrum prężenie działającego kościoła ewangelicko-reformowanego. Na
obliczu Zelowa piętno odcisnęły także żyjące tu społeczności polska,
niemiecka i żydowska.

We wrześniu i październiku Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy im. Adama Mickiewicza realizuje projekt „Cztery kultury – jeden Zelów”. Trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiednie miejsce do tego rodzaju przedsięwzięć niż miasto będące najsilniejszym ośrodkiem mniejszości czeskiej w środkowej Polsce oraz centrum prężenie działającego kościoła ewangelicko-reformowanego. Na obliczu Zelowa piętno odcisnęły także żyjące tu społeczności polska, niemiecka i żydowska.

 

Pierwszy w ciągu wydarzeń kulturalnych był piątkowy wieczór szabasowy w bibliotece. Uczestnicy spotkania poznali tradycje i rytuały religii żydowskiej, zobaczyli, jak wygląda modlitwa i błogosławieństwo. Dowiedzieli się wielu ciekawostek na temat przyrządzania i spożywania uroczystej kolacji. Można było skosztować żydowskich potraw przeznaczonych na wieczór szabasowy. Następnie goście przeszli z biblioteki do siedziby Stowarzyszenia im. Frai Wigdorowicz, gdzie obejrzeli wystawę pamiątek oraz wysłuchali koncertu muzyki żydowskiej.

 

Nazajutrz w parku miejskim przy pomniku Tadeusza Kościuszki otwarto wystawę zdjęć „Spacer przez miasto”, prezentującą sceny z życia codziennego mieszkańców z różnych okresów historii Zelowa. Miłośnikom historii zaproponowano serię wykładów na temat „Polacy, Niemcy, Czesi i Żydzi na ziemiach polskich w XIX i XX w.” Prowadzili je: Grzegorz Markiewicz, Krzysztof Woźniak, Dariusz Rogut i Adam Sitarek. Na zakończenie dnia mieszkańców Zelowa zaproszono do biblioteki, gdzie podczas wieczornicy „Zelów, jakim go pamiętamy”  wspominali swoje młodzieńcze lata i wydarzenia z historii miasta.

 

W  Klubie Czeskim w niedzielne popołudnie odbyły się warsztaty tkackie, rękodzielnicze i kulinarne pod hasłem „Zelowskie tradycje”. Uczestnicy uczyli się m.in. tworzenia gobelinów albo próbowali regionalnych potraw. Na wystawie zaprezentowano przedmioty codziennego użytku nawiązujące do dawnej tradycji oraz  prace lokalnych twórców i pensjonariuszy Środowiskowego Domu Samopomocy w Walewicach i Domu Pomocy Społecznej w Zabłotach. Wystąpił zespół Klobućanek.

 

Cykl wydarzeń wrześniowych zakończył w Domu Kultury wieczorny występ zespołów, których repertuar inspirowany jest muzyką ludową i etniczną wielokulturowością. Członkowie folkowej formacji Chudoba wykonali tradycyjne pieśni Europy we własnych aranżacjach. Breslauer Cocktail to muzycy od lat współtworzący europejską scenę jazzową i etniczną. Zagrali i zaśpiewali w wielu językach jazzowo-swingowe wersje przebojów muzyki rozrywkowej z lat 20. i 30. XX w.

 

Projekt „Cztery kultury – jeden Zelów” podsumowany zostanie 17 października przedstawieniem wystawione w październiku przedstawienie teatralne pod tym samym tytułem. Spektakl, napisany i wyreżyserowany przez Krystynę Mikołajczak, ukazuje historię Zelowa w aspekcie czterech nacji zamieszkujących miasteczko. Motywem przewodnim jest nieustająca wędrówka ludzi przybywających do Zelowa i opuszczających swą małą ojczyznę. Na scenie spotkały się dwa zespoły aktorów- amatorów. Pierwszy składa się z nauczycieli, pracowników szkoły oraz rodziców. Drugi – z młodzieży. Dwa pokolenia zelowian wspólnie zagłębiły w fascynującą historię miejsca, w którym żyją na co dzień.

41 uczestników wzięło udział w zabawie pod nazwą Poetycka Gra Uliczna, którą w ramach Różewicz Open Festiwal zorganizowały wspólnie Miejski Dom Kultury w Radomsku i Łódzki Dom Kultury. Uczestnicy wystartowali 8 października
wyposażeni w specjalne karty do gry. Ich zadaniem było odnalezienie 8
ukrytych w mieście wersów niepublikowanego wcześniej wiersza Janusza
Różewicza. Do miejsc, w kórych organizatorzy umieścili kartki z
linijkami wiersza, uczestników prowadziły zaszyfrowane hasła.

41 uczestników wzięło udział w zabawie pod nazwą Poetycka Gra Uliczna, którą w ramach Różewicz Open Festiwal zoragnizowały wspólnie Miejski Dom Kultury w Radomsku i Łódzki Dom Kultury.

 
Grę, wzorowaną na odbywających się w Łodzi w ubiegłych latach Poetyckich Grach Ulicznych rozegrano 8 października.
Uczestnicy wystartowali o 9.30 z budynku przy Brzeźnickiej 5,
wyposażeni w specjalne karty do gry. Mieli za zadanie odnaleźć 8
ukrytych w mieście wersów niepublikowanego wcześniej wiersza Janusza
Różewicza. Do miejsc, w kórych organizatorzy umieścili kartki z
linijkami wiersza, uczestników prowadziły zaszyfrowane hasła. Na
przykład karmnik dla ptaków umieszczony w ogrodzie klasztoru
franciszkanów trzeba było znaleźć na podstawie hasła „Ptaszki w
wirydarzu”.
 
Fragmenty wiersza były też ukryte w fabryce Fameg, w jednej z sal
Muzeum Regionalnego, przy pomniku przy ulicy Zgoda, w niezwykłym
zakładzie czapniczym przy ulicy Reymonta czy w podwórzu przy redakcji
„Gazety Radomszaczańskiej”. Odnalezienie ich nie sprawiło graczom
większych problemów. Najlepsi uporali się z zadaniem w półtorej godziny.
 
Gorzej poszło z ułożeniem w odpowiedniej kolejności odnalezionych
wersów, tak by z rozsypanki utworzyć wiersz – z tym zadaniem poradziły
sobie tylko cztery młode dziewczyny. Przy okazji warto zauważyć, że w
zabawie brały udział osoby w bardzo różnym wieku – od 10 do 70 lat.
 
A oto niepublikowany wiersz Janusza Różewicza:
 
Jak dwie jaszczurki
Grzać się w słońcu
W pogodzie oczu i uśmiechów
I śmiać się głośno
By z daleka

Własnego nasłuchiwać echa.

  
Pomysłodawcą wydarzenia jest Piotr Grobliński
Autor zdjęć: Mirosław Kercz

19 października o godz. 19:00 w Sali Kolumnowej odbędzie się koncert młodej łódzkiej wokalistki Joanny Świniarskiej, będący częścią projektu artystycznego Joanna Świniarska Quartet, na którego realizację środki wokalistka uzyskała ze stypendium Marszałka Województwa Łódzkiego w kategorii „MŁODY TWÓRCA”. Podczas koncertu artystce towarzyszyć będą znani w środowisku jazzowym muzycy: Kajetan Borowski, Jakub Dworak i Paweł Dobrowolski, a także chórek: Agnieszka Nastarowicz i Sylwia Wysocka.Wstęp wolny! Zapraszamy!

19 października o 19:00 w Sali Kolumnowej odbędzie się koncert młodej łódzkiej wokalistki Joanny Świniarskiej. Koncert
jest częścią projektu artystycznego Joanna Świniarska Quartet, na
którego realizację środki wokalistka uzyskała ze stypendium Marszałka
Województwa Łódzkiego w kategorii „MŁODY TWÓRCA”.

 

Na
koncercie będzie można usłyszeć premierowe wykonanie utworów
skomponowanych przez Joannę specjalnie na potrzeby tego przedsięwzięcia.

 

Joanna
studiuje wokalistykę jazzową na AM w Katowicach, dlatego materiał
inspirowany jest w głównej mierze jazzem. Podczas koncertu towarzyszyć
jej będą muzycy znani w środowisku jazzowym: Kajetan Borowski- fortepian
, Jakub Dworak- kontrabas, Paweł Dobrowolski – perkusja, a wokalnie
wesprą ją Agnieszka Nastarowicz i Sylwia Wysocka – chórek.

 

Wszystkich miłośników nie tylko jazzowej, ale dobrej muzyki, zapraszamy!

WSTĘP WOLNY!

W Bibliotece Publicznej im. Jana
Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim trwa wystawa fotograficzna „Kolory
muzyki” prezentująca klimat koncertów jubileuszowej, 15. edycji
Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”. Aleksandrów
Łódzki będzie pierwszym miejscem prezentowania wystawy, która rozpoczyna
 swoją kilkumiesięczną wędrówkę  po województwie łódzkim do wybranych
miejscowości festiwalowych. Wystawę będzie można oglądać do 22 października.

W Bibliotece Publicznej im. Jana Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim trwa wystawa fotograficzna „Kolory muzyki” prezentująca klimat koncertów jubileuszowej, 15. edycji Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”. Aleksandrów Łódzki będzie pierwszym miejscem prezentowania wystawy, która rozpoczyna  swoją kilkumiesięczną wędrówkę  po województwie łódzkim do wybranych miejscowości festiwalowych.

 

Autorami zdjęć są: Dariusz Kulesza, Tomasz Ogrodowczyk, Marcin Stępień, Radosław Jóźwiak. 

 

Wystawę będzie można oglądać do 22 października 2014 roku w poniedziałki, środy i piątki w godz. 13.00-19.00, we wtorki w godz. 08.00-16.00.

 

Wystawę przygotowała Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina.

Współorganizatorem wystawy jest Łódzki Dom Kultury. 

 

Partner wystawy – Biblioteka Publiczna im. Jana Machulskiego w Aleksandrowie Łódzkim zaprasza na koncert towarzyszący wernisażowi. Wystąpią:  duet skrzypcowy – Anna i Tymoteusz Pietrzak, muzykujące rodzeństwo, absolwenci szkół muzycznych w Łodzi oraz Renata Banacka-Walczak i Ireneusz Walczak, muzyczne małżeństwo, absolwenci  łódzkiej Akademii Muzycznej. Ireneusz Walczak  gra na gitarze klasycznej, jest członkiem zespołu „Funny Fingers”. Renata Banacka-Walczak śpiewa, prowadzi chóry oraz zajęcia wokalne w ŁDK i MDK. W ich wykonaniu usłyszymy Bossa novy. Podczas wernisażu wystąpią również: skrzypaczka Karolina Dróżdż i akompaniująca jej Paulina Lubecka, absolwentki szkół muzycznych w Łodzi, które zagrają tanga Astora Piazzoli oraz kompozycje Ennio Morricone.    

Dwudniowa obecność ŁST w Łowiczu to niewątpliwie święto dobrego, myślącego i skłaniającego do myślenia teatru. W dwóch, różnych obrazach, artyści dotknęli tematu wojny. 

 


Z jednej strony
wojna widziana jest oczami dziecka – jako zaklęcie, które pozbawia
świat kolorów i dzieli ludzi na czarnych i białych panów (Teatr
PST „Rowerek”), z drugiej, w pełni świadoma – widziana
oczami dorosłego, jako doświadczenie wszechogarniającej i
niszczącej na poziomie duchowym, emocjonalnym, intelektualnym i
cielesnym, destrukcji (Teatr InZhest „KI-NO”).

Spektakl
„Rowerek” w wykonaniu Teatru PST z Łodzi prezentowany był
podczas tegorocznych Łódzkich Spotkań Teatralnych już po raz
trzeci, jednak wciąż budzi szacunek i podziw dla dojrzałości
aktorskiej 13-letniego Kacpra Olszewskiego. Na prawie pustej scenie,
z bardzo skromną scenografią w tle, toczy się opowieść o jednym
z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Jednak
„Rowerek” przenosi nas w zupełnie inny wymiar, pokazując wojnę
i opowiadając o niej z perspektywy dziecka. To, dla dorosłych
widzów, niezwykłe doświadczenie. Drzwi do dziecięcego świata, na
co dzień zamknięte, za sprawą świetnego tekstu Michała Rusinka,
dobrej pracy reżysera i niezwykłego talentu Kacpra Olszewskiego,
otworzyły się przed oczami dorosłej publiczności, żeby pokazać
inny wymiar wojny. Walki, którą toczą dorośli, ale która zmienia
świat dzieci. Bohater spektaklu zadaje najistotniejsze pytania – o
sens wojny, o istnienie na świecie dobra i zła, o ludzi i ich
zachowania w sytuacjach ekstremalnych. Zadawane nie wprost, wplecione
w sceniczną rzeczywistość, chwilami dziecinnie naiwne, nabierają
szczególnego znaczenia i każą nam, zastanawiać się nad sobą.

Inną,
„dorosłą” wojnę, zobaczyli widzowie w spektaklu „KI-NO”
białoruskiej, niezależnej grupy InZhest.

Na
scenie, w środku symbolicznego apokaliptyczne obrazu, pojawia się
samotny tancerz. Zmęczony, z cierpieniem malującym się na twarzy,
zapisanym w ciele i w gestach, staje się symbolem ludzkości. W tle,
na białym ekranie, oglądamy dynamicznie zmontowane obrazy wojny,
fragmenty filmów dokumentalnych, fabularnych i zdjęć. Te mocne,
brutalne obrazy, którym towarzyszy głośna i ostra muzyka, to
sceniczna rzeczywistość, na tle której toczy się odwieczna walka
dobra ze złem. Po kilkunastu minutach na białym ekranie pojawia się
postać (dyktatora ?), której spowolnione gesty kontrastują z
narastającym na scenie chaosem. Te dwie, skrajnie różne
rzeczywistości, sceniczna i filmowa jeszcze bardziej potęgują
wrażenie szaleństwa. Celowy zabieg, który miał nas wyrwać z
poczucia bezpieczeństwa, sprowokować do zastanowienia i zadawania
pytań, to kulminacyjny punkt spektaklu. Po nim następuję
symboliczna scena, podczas której rodzi się dobro i piękno.
Towarzyszy jej śpiewana na żywo stara, białoruska pieśń
opowiadająca o trzech aniołach niosących duszę, duszę tak ciężka
od grzechu, że nie może trafić do nieba… A niebo choć jest
nieskończenie piękne, pozostaje puste… I chyba właśnie ta pieśń
jest pointą obu spektakli, które choć operują różnymi środkami
wyrazu, dotykają najgłębszej istoty człowieczeństwa. Być może
w naszym świecie dobro nie może istnieć bez zła a to co piękne i
czyste rodzi się w bólu i doświadczaniu tragedii.

Po
obu spektaklach odbyły się dyskusje i spotkania z artystami.

Wszystkich, którzy kochają teatr zapraszamy w dniach od 10 do 12 października 2014 do Łódzkiego Domu Kultury na 27. Łódzki Przegląd Teatrów Amatorskich – ŁóPTA 2014. Bilety w cenie 3,00 zł do nabycia przed każdym spektaklem.

Już po raz 27., w Łódzkim Domu Kultury, podczas Łódzkiego Przeglądu Teatrów Amatorskich – ŁóPTA 2014, spotkają się miłośnicy teatru. Prawdziwi pasjonaci i zapaleńcy, po uszy zakochani w Melpomenie, przyjadą w tym roku z Kutna, Łodzi, Radomska i Zduńskiej Woli. Ich scenicznym poszukiwaniom i eksperymentom, uważnym i czułym, ale nie pozbawionym budującej krytyki okiem, przyglądać się będzie Jury w składzie: Małgorzata Oracz – aktorka Teatru Wybrzeże w Gdańsku, Małgorzata Górna-Saniternik – znana w Polsce i za granica wybitna projektantka ubiorów scenicznych i filmowych, zajmująca się malarstwem, tkaniną artystyczną i architekturą wnętrz oraz Tomasz Rodowicz – reżyser teatralny, aktor i muzyk, założyciel Stowarzyszenia Teatralnego Chorea. Podczas trzydniowego Przeglądu Jurorzy wyłonią zespół, który otrzyma tytuł – „Najlepszego teatru niezawodowego w województwie łódzkim w 2014 r.” oraz nominują jedno z przedstawień, do udziału w „37. Łódzkich Spotkań Teatralnych – Człowiekiem między oczy – festiwal teatralny w województwie łódzkim”.

 

PROGRAM

 

PIĄTEK – 10.10.2014

– godz. 16.30 Teatr California “Piaskownica”, sala 323 (Łódź)

– godz. 18.30 Studio im. Samuela Becketta „Daj mi palec”, sala 323 (Łódź)

– godz. 19.30 Scena Piosenki „Co to jest miłość”, sala 6 (poza konkursem) (Łódź)

– godz. 20.45 Studio im. Samuela Becketta „Peonie”, sala 323 (Łódź)

– godz. 21.45 Stowarzyszenie Teatralne Chorea „Oj!czysty – prowokacje tuwimowskie” – warsztat, sala 6 (Łódź) (poza konkursem)

SOBOTA – 11.10.2014

– godz. 11.00 Studio im. Samuela Becketta „Dwoje wnoszą stół”, sala 323 (Łódź)

– godz. 13.00 Teatr MIMO WSZYSTKO „Oskar i Pani Róża”, sala 221 (Radomsko)

– godz. 14.00 Teatr Gęsi i Róże „Polowanie na łosia”, sala 323 (Łódź)

– godz. 16.00 Teatr Errata „Piaskownica”, sala 221 (Zduńska Wola)

– godz. 17.00 Teatr „Pod Lupą” „Bez tytułu”, sala 323 (Łódź)

– godz. 17.50 Teatr F2F „Siedem grzechów głównych”, sala 221 (Zduńska Wola)

– godz. 18.40 Teatr PST „Rowerek”, sala 323 (Łódź)

– godz. 20.10 Teatr Yeta „Elżbieta H.”, sala 323 (poza konkursem) (Łódź)

NIEDZIELA – 12.10.2014

– godz. 13.30 Teatr Tańca off PRO „her hair” – work in progress, sala 6 (poza konkursem)(Łódź)

– godz. 14.00 Grupa Teatralna „od jutra” „Histeryjki polskie”, sala 323 (Kutno)

– godz. 16.30 Grupa Teatralna „od jutra” „Aktorzy poszukiwani”, sala 323 (Kutno)

– godz. 17.30 Grupa Teatralna „Plus 60” „Pękające torby z papieru”, sala 6 (Łódź)

– godz. 19.30 Teatr Niekonsekwencji „Konrad Maszyna”, sala 323 (Łódź)

– około godz. 21.00 – zakończenie 27. ŁóPTA, ogłoszenie werdyktu Jury, podsumowanie Przeglądu.

 
Na program 27. ŁóPTA składać się będą miedzy innymi spektakle:
 
„Elżbieta H” Teatr YETA
Anna Wakulik napisała tekst niezwykły. Po pierwsze: konstrukcja dramatu jest klasyczna, niczym sztuki Ajschylosa. Epejsodiony przeplatane stasimonami, wiodą nieuchronnie do exodosu – trzynastozgłoskowej pieśni chóru na cześć życia i śmierci – wyzwalającej od jego udręk… Po drugie: jedność miejsca i czasu akcji. To, czego jesteśmy świadkami odbywa się bowiem we śnie tytułowej Elżbiety H. Po trzecie: w dramacie napisanym „na cześć” Jana Heweliusza… niemal w ogóle go nie ma. Jest przede wszystkim jego żona: pierwsza kobieta – astronom, są jego córki: wylęknione i zbuntowane, są jego siostry i teściowa. Samego Jana jednak bardziej opowiada się w monologach, aniżeli przedstawia w żywym planie. Jeśli już jednak ma to miejsce, łatwo przekonać się można, że Jan jest… kobietą. Podobnie, jak inne, męskie postacie przewijające się przez scenę w trakcie trwania akcji dramatu. wszystkie bowiem „dramatis personnae” odgrywają w tej sztuce kobiety – per analogiam, ale jednocześnie a contrario do klasycznego modelu teatru, w którym wszelkie role były zarezerwowane dla mężczyzn…
 
„Oskar i Pani Róża” Teatr MIMO WSZYSTKO
Opowieść o kilku dniach z życia umierającego chłopca….
 
„Polowanie na łosia” Teatr Gęsi i Róże
Realizacja opiera się o sztukę M. Walczaka „Polowanie na łosia”. To opowieść o konieczności pochowania przeszłości, przed budowaniem przyszłości. Byłe związki, niejasności, spory – niepogrzebane będą z teraźniejszością interferowały, tak jak ma to miejsce w przypadku dwóch par Elizy i Konrada, świeżo upieczonych narzeczonych i rodziców Elizy – pary z długoletnim stażem, którym daleko do młodzieńczej miłości z happy endem. Humorystyczna, kryminalna historia, w której niezależnie od wieku, odnajdzie się każdy.
 
„Histeryjki polskie” Grupa Teatralna „od jutra”
W żartobliwy sposób przedstawiamy nasze narodowe kompleksy i uprzedzenia. Wykorzystujemy do tego „Małe prozy” Mrożka, które nie tracą na aktualności- wciąż z przeszywającą przenikliwością i dystansem podsumowują panujące dookoła nas absurdy. Sam nie wiem, czy czytając współcześnie „Małe prozy” Mrożka, powinienem się cieszyć czy raczej smucić. Dlaczego? A dlatego chociażby, że te miniatury literackie, pisane głównie w latach osiemdziesiątych XX wieku, opisujące ówczesną „chorą” rzeczywistość społeczną i polityczną, brzmią nadal bardzo prawdziwie i, niestety,  aktualne. I nie wiem, czy to my, przez te trzydzieści kilka lat, zatrzymaliśmy się w miejscu, czy nasza historia tak szybko zatoczyła koło… A może, po prostu, każde pokolenie NAS musi przejść przez ten sam tor narodowych przeszkód i podstawianych nóg? Historia pokazuję, ze umiemy pięknie umierać, ale już tak żyć to raczej nie… Wciąż tropimy wrogów, niszczymy przyjaciół, obwiniamy Żydów, powołujemy się na Boga, pchamy na stołki, mamy przerost ambicji, żyjemy ponad stan, działamy na pokaz. A każda nowa władza mami nas obietnicami lepszego dziś. A MY? Ani „ślepi i głupi” jak Kura, ani „przebiegli i sprytni” jak Lis – popadamy w te narodowe histerie, gdy tylko ktoś ma inne zdanie niż my! Bo przecież „kto jak kto”, ale MY znamy się na wszystkim najlepiej i na każdy temat mamy własne zdanie. I żeby nie było wątpliwości – zazwyczaj odmienne od naszego rozmówcy. MY wiemy, MY znamy – a ONI to niczego nie wiedzą i zawsze wszystko psują. I tylko w rzadkiej chwili refleksji zauważamy, że MY to przecież ONI. Jednak dla spokoju ducha szybko pozbywamy się tej myśli, bo przecież nie jesteśmy SOBIE wrogiem. MY to MY – a ONI to… szkoda gadać! Z tych narodowych obsesji uwolnić nas może chyba jedynie humor. A humor Mrożka szczególnie. To on mówi nam bez żadnych zahamowań, że tylko śmiech i dystans potrafią ocalić nas przed nami samymi.
 
„Aktorzy poszukiwani” Grupa Teatralna „od jutra”
Spektakl opowiada historię grupy aktorów, którzy przypadkiem spotykają się na castingu. To spotkanie staje się pretekstem do teatralnych zmagań, ale także tłem do rozwoju relacji między postaciami, obdarzonymi silnymi osobowościami. Aktorzy poszukiwani to debiut aktorów i reżysera.
 
„Piaskownica”  Teatr „Errata”
Widz obserwuje wyjątkowe studium relacji uczuciowych między bohaterami. On, bawi się Batmanem i samochodzikiem, ona lalką. Świat zabawek jest tylko pretekstem do przeniesienia infantylnych emocji na dorosłe zachowania – chłopak/dziewczyna.
 
„Siedem grzechów głównych” Teatr „F 2 F”
Spektakl jest opowieścią o siedmiu grzechach głównych, balansujący na pograniczu rzeczywistości i sennej ułudy. Przesycony jest symboliką, erotyzmem, oniryzmem. Zawiera interakcję z widzem sugerując mu rozbudzenie wyobraźni czasami do granic absurdu.
 
„Her Hair” Teatr Tańca  off PRO
Her Hair to splot zdarzeń wynikający ze zaplecenia włosów. Jest to etiuda teatralna traktująca włosy jako formę kolektywizmu i indywidualizmu. W tym przypadku spróbujemy podzielić włos na troje i przyjrzeć się  różnorodności relacji jednostki w grupie. Her hair jest pokazem pracy na procesie tyczącej się tematyki różnorodności struktury, koloru i kształtu włosów w  przełożenie na ruch i charakter człowieka.
 
„Rowerek”  Teatr PST
Rzeczywistość II wojny światowej widziana oczami dziecka. Spektakl powstał na podstawie książki Michała Rusinka „Zaklęcie na „W.”
 
„Pękające torby z papieru” GRUPA TEATRALNA „PLUS 60”
„Pękające torby z papieru” to tytuł sztuki teatralnej Marka Chronowskiego, która w pełen humoru sposób opowiada o pokoleniu 60+. Autor pokazuje problemy współczesności widziane z perspektywy pensjonariuszy domu spokojnej starości a przy okazji przekonuje, że na uboczu głównego nurtu życia też dziać się mogą rzeczy niezwykłe, budzące emocje i warte poznania.  
 
„KonradMaszyna” TEATR NIEKONSEKWENCJI
Spektakl „Konrad Maszyna” Teatru Niekonsekwencji powstał na podstawie scenariusza skomponowanego według tekstu Mateusza Pakuły pod tym samym tytułem. Punktem wyjścia dla autora tekstu jest wyraźne odwołanie – ideowe – do dramatu „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, gdzie samotny, romantyczny bohater zmaga się z nieskazitelnym wizerunkiem Matki Polki, Ojczyzny – „nie mylić z Polską krajem nadbałtyckim”- zdominowanej przez wzorce postępowań i nakazy narzucone przez „nieśmiertelną wspólnotę”, tragiczną i świętą historię naszego kraju. 
Tekst w oryginale rozpisany w formie monologu, w interpretacji Teatru Niekonsekwencji stał się możliwością, przestrzenią w której mówią, a raczej krzyczą współczesne, młode głosy „polskości”, wołając o prawo do życia po swojemu, wbrew wzorcom narzuconym przez wspólnotę, historię, tradycję, literaturę, sztukę, religię i politykę. Twórcy przedstawienia podejmują próbę zrewidowania i rozbrojenia romantycznych mitów polskości, jej tożsamości uwikłanej w krzywdy, urazy i kompleksy narodowe, w tym przede wszystkim edukacji patriotycznej, która kiedyś zwykłych zjadaczy chleba zagrzewała do walki o „wolność i niepodległość” i tym samym zmieniała ich w kamienie rzucane na szaniec, a dziś proponuje hasła i slogany patriotyczne, które nic nie znaczą i tylko dźwięczą echem pustego słowa w wypowiedziach polityków. 
Kim dziś jest Polak patriota? Jak być Polakiem patriotą i czy w ogóle można nim się stać naprawdę ? Czy warto być Polakiem patriotą, w kraju w którym trudno jest być i żyć godnie? Jakim Polakiem mam być dla Was, dla siebie? W rozpaczliwym wielogłosie – a dokładniej w formie dwu-głosu, bo spektakl przyjął formułę „duodramy” – pytamy o kwestie podstawowe: „Kim dziś byłby Konrad Wyspiańskiego, Mickiewicza, bohater romantyczny, a przede wszystkim młody Polak patriota tu i teraz? Czy nadal tym, który rozpala światło w mrokach polskiej świadomości i wzywa do rewolucji? A może ten, który pali „Tęczę” na Placu Zbawiciela w Warszawie? Nacjonalista? A może ten, który odgrywa autorytarnego uzurpatora, zdolny jedynie do odreagowywania osobistych frustracji? Kim się stanie, kiedy jego rewolucja skarleje do czynu dramatu rodzinnego, osobistego, życiowego? Co uruchomiło tę maszynę wibrującą jadem nienawiści, pogardy i strachu, wypluwającą ze swoich metalicznych trzewi Polskę i Boga?”
I ostatecznie pytamy: Czy w bylejakości współczesnej hiperrzeczywistości, w śmietniku zużytej i zdeformowanej polszczyzny, w której słowa na „k” i samo „h” (sic!) – idąc za Tadeuszem Różewiczem ( z  „Kup Kota w worku” ) – „zastąpiły prawie połowę zasobów językowych, a superuniwersalne słowo „fajny” zastępuje w ogóle słownik psychologiczny i teologiczny ”, może istnieć współczesny Konrad? Może jest Maszyną, która bezmyślnie, bez jakiejkolwiek refleksji, brutalnie powtarza i przetwarza wartości, symbole naszej tożsamości narodowej, tworząc z niej zlepki „frazesów i sloganów”. 
Nasz spektakl nie szuka odpowiedzi, nie stara się również moralizować, a jedynie przedstawia pewien problem, który dotyczy – lub chociaż powinien dotyczyć – każdego prawdziwego Polaka. Staramy się raczej zachęcić do odwagi w poszukiwaniu autentycznej odpowiedzi na pytanie o „polskość” w sobie. 
Mottem spektaklu Teatru Niekonsekwencji „KonradMaszyna” jest wiersz Tadeusza Różewicza:

„Widzę byle jakie działanie
przed byle jakim myśleniem
byle jaki Gustaw
przemienia się
w byle jakiego Konrada
słyszę
jak byle kto mówi byle co
do byle kogo
bylejakość ogarnia masy i elity
ale to dopiero początek (…)” 

 
Projekt „Oj!czysty – prowokacje tuwimowskie” będzie
pracą z tekstami zawartymi w rewelacyjnym i mało znanym panopticum
poetyckim „Pegaz Dęba” Juliana Tuwima. Będziemy grać literami, słowami,
znaczeniami, uprawiać „pseudopoetyckie saltomortalia”, ekscesy słowne,
„wteiwewtyzm”, płatać figle filologiczne i „chwytać słowa na gorącym
uczynku.” Będziemy pisać na ciele i ciałem, na murach, chodnikach i
blokach, będziemy śpiewać, skandować i krzyczeć pod oknami i z okien,
będziemy wyrzucać słowa i teksty z siebie, do siebie i razem z
przechodniami. Będziemy odwracać, przeinaczać i szukać sensu. Wszystko w
ramach warsztatów muzycznych, ruchowych, filmowych, pracy z tekstem i
waszych pomysłów.
 
Teatr „Pod Lupą” – „Bez tytułu”
To próba zmierzenia się z obszernym fragmentem dramatu „niemożliwego” Federico Garcii Lorki pod tym samym tytułem.

Galeria FF zaprasza w dniu 13 października 2014 (poniedziałek) na wernisaż wystawy Sławomira Tobisa As far as time and space are concernde…

Galeria FF zaprasza w dniu 13 października 2014 (poniedziałek) na wernisaż wystawy Sławomira Tobisa As far as time and space are concernde…

Sławomir Tobis w swoim zestawie fotografii „As far as time and space are concerned…” przeciwstawia się migawkowej naturze fotografii, która – ukazując przedmiot w stanie trwającym część sekundy – skupia się na jego analizie. Jego praktyka fotografowania dąży do syntezy, do próby zamknięcia określonych interwałów czasu i zapisania tego odcinka na jednym ujęciu.

Synteza opiera się często na redukcji środków i Tobis rozmywa na tych fotografiach szczegóły fotograficznego zapisu morskiego brzegu stosując długi czas naświetlania, który zaciera wyraźne granice i wygładza powierzchnię wody na podobieństwo srebrzystego lustra.

Ważne staje się w Jego pracach podkreślenie czasowości, które nabiera istotnego znaczenia formalnego, ponieważ – służąc tej formalnej i filozoficznej syntezie – prowadzi jednocześnie do osiągnięcia zamierzonych efektów formalnych, ważnych dla wyrażenia treści dotykających aspektów egzystencjalnych.

Pejzaże Sławka Tobisa przepełnia spokój i harmonia. Odnoszą się do bardzo ważnego dla naszego doświadczenia egzystencjalnego fenomenu równoczesnego odczuwania przemijania i trwania. Te szaro-niebieskie fotografie pokazują to, co nieodwołalnie przemija i co jednocześnie trwa tak sugestywnie. Dodatkowym zabiegiem staje się łączenie niektórych zdjęć w dyptyki i tryptyki. Niezwykłe jest to, że część z tych ułożonych obok siebie zdjęć powstało w różnym okresie czasu, w często

oddalonych geograficznie od siebie miejscach. Teraz jawią się nam one jako doskonale spasowanie ze sobą części jednego uniwersalnego świata skąpane w księżycowej poświacie. Metafizyczna niezwykłość długiej ekspozycji daje mi szansę na wspólną z Autorem analizę, doświadczanie czasowości i filozoficzny kontakt z rzeczywistością tak zwykłą, a tak fotograficznie intrygującą.

[Marek Szyryk]

 

Sławomir Tobis od roku 2006 organizuje i prowadzi warsztaty Fine-Print-Photo poświęcone różnym aspektom fotografii oraz jej styku z innymi dziedzinami, a także – od roku 2008 – Szkółkę Fotografii (zajęcia dla młodzieży). Od roku 2009 prowadzi wieloletni projekt fotograficzny i organizuje ogólnopolskie spotkania fotograficzne pod wspólnym hasłem „Opowieści z pogranicza”, których efektem są wystawy(prezentowane między innymi podczas Fotofestiwalu w Łodzi, Biennale Fotografii w Poznaniu, Festiwalu Fotografii im. Ireneusza Zjeżdżałki w Poznaniu oraz Festiwalu Białystok Interphoto), a także obszerna dokumentacja socjologiczno-historyczna. Od roku 2010 prowadzi zajęcia w Studium Arteterapii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz w tamtejszej Letniej Szkole Arteterapii. Doktor sztuki w zakresie fotografii, członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Autor wielu wystaw indywidualnych oraz uczestnik kilkudziesięciu

wystaw zbiorowych. Prowadzi bloga poświęconego fotografii. www.blog.tobis.pl

 
Wystawa czynna od wtorku do soboty w godz. 14-18 do dnia 31 października 2014

W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.

Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!

W dniu 20
września Tomaszów Mazowiecki stał się planszą gry, dzięki
której wszyscy gracze mieli możliwość powędrowania śladami
tomaszowskich Żydów oraz odkrycia dawnych i zapomnianych historii w
architekturze rodzinnego miasta.

Zadaniem
graczy było dotarcie do dziesięciu chederów (herb. pokój, izba) i
zrealizowanie, czekających tam na nich, zadań. W swoich wędrówkach
kierowali się otrzymanymi mapami – współczesną oraz dawną z
1911 roku, za sprawą której mogli poznać przedwojenne nazwy ulic
oraz architekturę miasta z początku XX wieku. Wszystkie wyznaczone
miejsca związane były z historią i kulturą tomaszowskich Żydów
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, czyli dawne Żydowskie
Towarzystwo Gimnastyczno – Sportowe „Turnverein”; ulica
Jerozolimska, na której mieścił się Kinoteatr „Odeon”; ulica
Berka Joselewicza, przy której kiedyś stała Wielka Synagoga; I
Liceum Ogólnokształcące, czyli pierwsza szkoła średnia w
Tomaszowie ufundowana przez firmę Landsberg oraz wiele innych). W
czterech chederach na uczestników gry czekali aktorzy wcielający
się w rozmaite role – rebe, żydowska handlarka Chawełe Naar ze
wspomnień Michała Piaseckiego, przedwojenna nauczycielka i trener
sportowy. Gracze mieli za zadanie śpiewać piosenki w języku
jidysz, pisać w języku hebrajskim, wykonywać ćwiczenia sportowe,
przeprowadzić sondę uliczną na temat Wielkiego Stawu w Tomaszowie,
rozwiązać krzyżówkę dotyczącą kultury żydowskiej. Każda
grupa graczy wędrowała śladami wybranej żydowskiej, tomaszowskiej
rodziny, a informacje o niej gromadziła na swojej karcie drużyny.
Były więc cztery żydowskie rodziny: Steinmanów (Samuel –
założyciel wspomnianego „Turnverein” i fabrykant, jego syn
Henryk – poeta i działacz niepodległościowy), Warzagerów
(tomaszowscy Żydzi – artyści, dekoratorzy Wielkiej Synagogi),
Landsbergów (fabrykanci sukna), Bornsteinów (Emanuel, tomaszowski
przemysłowiec filantrop i jego syn Tadeusz Benedykt – artysta). W
tej edukacyjnej podróży w czasie i przestrzeni, udział wzięło 21
osób, w tym aż 11 dzieci. Każda drużyna dotarła do wszystkich
chederów i zdobyła informacje o rodzinie, w którą wcieliła się
na dwie godziny. Tomaszowskie ulice zaś mogły raz jeszcze, po wielu
latach, rozbrzmieć hebrajskim pozdrowieniem Szalom!

4 edycja Grakademii za nami. Projekt Dominiki Staszenko i Marcina M. Chojnackiego skupia
pasjonatów i miłośników gier oraz krytycznego czy naukowego spojrzenia
na nie,
osoby ciekawe nowych koncepcji, narzędzi teoretycznych bądź chcących
spotkać specjalistów reprezentujących odmienne środowiska. W ostatni weekend września spotkaliśmy się w ŁDK.

4 edycja Grakademii za nami. Projekt Dominiki Staszenko i Marcina M. Chojnackiego skupia
pasjonatów i miłośników gier oraz krytycznego czy naukowego spojrzenia
na nie,
osoby ciekawe nowych koncepcji, narzędzi teoretycznych bądź chcących
spotkać specjalistów reprezentujących odmienne środowiska. W ostatni weekend września spotkaliśmy się w ŁDK.

  
zdjęcia Piotr Spychała
 
GRAKADEMIA

4 października Sala Kolumnowa Łódzkiego Domu Kultury wypełniła się energią uczestników letniej edycji projektu „Kolorowa Lokomotywa”. Podsumowano projekt, ogłoszono wyniki konkursów, a najlepszym wręczono nagrody!

Podczas czterech miesięcy dzieci z 13 miast województwa łódzkiego uczestniczyły w wycieczkach do Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego oraz w warsztatach: plastycznych, fotograficznych i  z rękodzieła ludowego. Wiedza i umiejętności, które uczestnicy „Kolorowej Lokomotywy” zdobyli na zajęciach wykorzystali w 3 konkursach, na które nadesłano ponad 300 prac! Na uroczystości obecny był marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień, zastępca dyrektora Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego Małgorzata Kania, zastępca Prezesa Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi Andrzej Czapla, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego Hieronim Andrzejewski. Oto wyniki konkursów:
 
KONKURS FOTOGRAFICZNY „NATURA OCZAMI DZIECKA”
I miejsce: KORNELIA MOKROGULSKA „Bliskie spotkanie” – Tomaszów Maz.
II miejsce: PAULINA PIORUN „Do góry nogami”– Zelów
III miejsce:KAMIL KURZYŃSKI „Droga życia” – Wieluń  
Wyróżnienia w konkursie fotograficznym otrzymali: DAWID WŁODARCZYK – Piotrków Trybunalski, MARTA KACZMAREK – Piotrków Trybunalski, NATALIA BANASZCZYK -Piotrków Trybunalski, PATRYK MIŚKIEWICZ – Piotrków Trybunalski, MIKOŁAJ ŻÓŁTASZEK – Wieluń, MATEUSZ WIKTOREK – Wieluń, WIKTORIA WOCH – Bełchatów, ADAM SZEWCZYK – Bełchatów, MAJA BRANDT – Bełchatów, MIKOŁAJ STACHOWIAK – Bełchatów, MAŁGORZATA DĄBROWSKA – Bełchatów, OLIWIA WRÓBEL – Bełchatów, EMILIA KUBIAK – Sieradz, OLA PRUK – Łowicz, MAKSYMILIAN NOWAK – Pabianice, ZOFIA RACZYŃSKA – Pabianice, OLIWIA BERG – Radomsko, JAKUB PRZYBYLSKI – Tomaszów Mazowiecki, JULIA RACHOWSKA –  Zduńska Wola, ZOFIA BERBELSKA – Zelów
 
KONKURS PLASTYCZNY „NA ZIELONYM SZLAKU”
I miejsce: MARTYNA ANTONIEWSKA – Pabianice
II miejsce: KACPER NEUHOFF – Piotrków Trybunalski
III miejsce: WERONIKA FIDELAK – Wieluń  
Wyróżnienia w konkursie plastycznym otrzymali: HUBERT  CIECIERSKI – Pabianice, ANNA WRZODAK – Skierniewice, NATALIA BYSYNGER – Skierniewice, LAURA MAJCHROWSKA – Radomsko, JAKUB ŚLIWA – Radomsko, MONIKA MITERA – Sieradz, DAWID OWCZAREK – Sieradz, KAROLINA OCIEPA – Bełchatów, WIKTORIA PIĄTKOWSKA – Bełchatów , DAWID RADZISZEWSKI – Piotrków Trybunalski, MAŁGORZATA RAJKOWSKA – Piotrków Trybunalski, DAWID ERENBERG – Piotrków Trybunalski, ZUZANNA SOLECKA – Tomaszów Mazowiecki, ANTONINA  JANIK – Wieluń, JULIA MAKIEŁA – Wieluń, WIKTORIA KURCZEWSKA – Zelów, NATAN OLEWNICZAK – Zelów, WIKTORIA SZCZEPANIAK – Zelów, MICHAŁ ZBRÓG – Łowicz, OLGA MURAS – Łowicz, FILIP WIKTOROWICZ– Opoczno, BARTOSZ KĘDZIORA – Opoczno
 
KONKURS SZTUKI LUDOWEJ I RĘKODZIEŁA „SZTUKA BLISKA NATURZE”
I miejsce: KAROLINA WIERZCHOWSKA, praca „Wycinanka ludowa” – Sieradz
II miejsce: JULITA KĘPIŃSKA, praca „Wiosenny wianek” – Zelów
III miejsce: ALEKSANDRA SKWAREK, praca „Poranny budzik” – Zelów
Wyróżnienia w konkursie sztuki ludowej i rękodzieła: ALEKSANDRA PRZYBYLSKA – Zelów, MIKOŁAJ HOFMAN – Radomsko, ALEKSANDRA WRÓBLEWSKA – Bełchatów, HANNA GÓRA – Tomaszów Mazowiecki, ANNA CHĘCIŃSKA – Zelów, SYLWIA STRUCKA – Buczek/Zelów, MATEUSZ STAŃCZYK – Kutno, WIKTOR STRZELECKI – Bełchatów, MIŁOSZ SZCZEPANIK – Nieborów/Łowicz, JULIA JOANNA PAWLIK – Bełchatów  
 
Wręczona także nagrody specjalne dla laureatów konkursu na piosenkę przewodnią projektu „Kolorowa Lokomotywa”. Wszystkim zwycięzcom i wyróżnionym serdecznie gratulujemy!!!