Deszczowy piątek 16 maja
dzieci z Dmosina i Dąbrówki Dużej spędziły na dobrej zabawie w
Centralnym Muzeum Włókiennictwa i Domu Papiernika w Łodzi.
Deszczowy piątek 16 maja
dzieci z Dmosina i Dąbrówki Dużej spędziły na dobrej zabawie w
Centralnym Muzeum Włókiennictwa i Domu Papiernika w Łodzi.
Przyszli artyści z dużą radością przystąpili do zajęć
prowadzonych w bardzo interesujący sposób przez państwa Elżbietę
i Ryszarda Uljańskich. Dowiedziały się jak powstaje papier i same
mogły własnoręcznie taki czerpany papier zrobić. Kawałki tego
papieru posłużyły później uczestnikom warsztatów do ozdobienia
wycinanych ptaszków. Oprócz papieru dzieci miały do dyspozycji
kawałki szmatek, stare gazety, sznurki, kredki i dużą dozę
wyobraźni. Na pewno pomagało im w pracy samo wnętrze Domu
Papiernika i goszcząca tam wystawa arcydzieł wycinania „Wycinki z
istnienia” Doroty Kędzior, tym bardziej, że miały okazję poznać
osobiście autorkę.
W Muzeum Włókiennictwa
Przy pomocy instruktorki, Danuty Lorent – Więckowskiej, z kawałków
kartonu i i bibułki starały się jak najlepiej oddać wygląd
skrzydeł bociana. Czy im się to udało można zobaczyć na
zdjęciach.
Deszczowy piątek 16 maja
dzieci z Dmosina i Dąbrówki Dużej spędziły na dobrej zabawie w
Centralnym Muzeum Włókiennictwa i Domu Papiernika w Łodzi.
Deszczowy piątek 16 maja
dzieci z Dmosina i Dąbrówki Dużej spędziły na dobrej zabawie w
Centralnym Muzeum Włókiennictwa i Domu Papiernika w Łodzi.
Przyszli artyści z dużą radością przystąpili do zajęć
prowadzonych w bardzo interesujący sposób przez państwa Elżbietę
i Ryszarda Uljańskich. Dowiedziały się jak powstaje papier i same
mogły własnoręcznie taki czerpany papier zrobić. Kawałki tego
papieru posłużyły później uczestnikom warsztatów do ozdobienia
wycinanych ptaszków. Oprócz papieru dzieci miały do dyspozycji
kawałki szmatek, stare gazety, sznurki, kredki i dużą dozę
wyobraźni. Na pewno pomagało im w pracy samo wnętrze Domu
Papiernika i goszcząca tam wystawa arcydzieł wycinania „Wycinki z
istnienia” Doroty Kędzior, tym bardziej, że miały okazję poznać
osobiście autorkę.
W Muzeum Włókiennictwa
Przy pomocy instruktorki, Danuty Lorent – Więckowskiej, z kawałków
kartonu i i bibułki starały się jak najlepiej oddać wygląd
skrzydeł bociana. Czy im się to udało można zobaczyć na
zdjęciach.